Kalendarium

12.05 - 14.05.09 · Fespa Digital

12.10 - 15.10.09 · Viscom Europe

26.05 - 30.05.09 · PacPrint

12.10 - 15.10.09 · IfraExpo

23.04 - 24.05.09 · Barbakan

Kadruj z głową

Data publikacji: Maciej Karwowski

Megapiksele, „super” stabilizacja obrazu, programy tematyczne… To tylko kilka narzędzi walki o nabywców aparatów cyfrowych. Wyścig trwa od lat, owocując zwłaszcza między głównymi graczami, spadkiem cen coraz lepszego sprzętu. Przewagę można zdobyć na różne sposoby, byle zaoferować „wartość dodaną”. Przykładem może być Nikon, który kupującym podarował… książki! Do lustrzanki D40 dodawał „Radość fotografowania”, a do kompaktów Coolpix serii S i P – „Kadruj z głową”.

 

Pierwszą pozycję przygotowali w całości autorzy polscy – fotografowie związani z Nikonem i serwisem internetowym fotopolis.pl. Składa się ona z siedmiu rozdziałów, przy czym cztery pierwsze są typowo poradnikowe. Kolejne zawierają słownik terminologiczny, wybrane adresy stron związanych z fotografią oraz indeks i bibliografię.

Książkę otwiera „Wprowadzenie do fotografii” – stały element tego typu poradników. Czytelnik poznaje różnice pomiędzy obrazem analogowym i cyfrowym, czyta o zasadach działania matrycy światłoczułej i przetwarzaniu obrazu w aparacie. Rozdział drugi wskazuje na różnice między aparatami kompaktowymi a lustrzankami. prezentuje też obiektywy Nikona, a także działanie lustrzanki od środka, tak od strony mechaniki, jak i możliwości oraz funkcji. Dowiemy się m.in. co to jest i jak dbać o prawidłowy balans bieli? Czy i jak czułość wpływa na ilość szumów oraz jak je redukować? Poznamy zasady ustawiania ostrości, korzystania z lampy błyskowej oraz oceny zdjęć w aparacie przy wykorzystaniu histogramu.

Dwa pierwsze rozdziały wprowadzają w świat fotografii, natomiast trzeci, najobszerniejszy, skupia się na praktyce. Omówiono tu ustawienia aparatu niezbędne do prawidłowego wykonania zdjęcia w różnych warunkach oraz bardziej zaawansowane zagadnienia, związane z kompozycją, perspektywą, światłem i barwą oraz środkami wyrazu. Pokazano podstawowe zasady fotografowania w zależności od tematyki na przykładzie reportażu, portretu, aktu, fotografii dzieci, architektury, wnętrz, krajobrazu i innych. Rozdział czwarty opisuje coś, co można określić jako „cyfrową ciemnię” – stanowisko pracy, zasady podstawowej obróbki zdjęć, dostępne programy do edycji.

To doskonały poradnik dla osób stawiających pierwsze kroki w świecie bardziej zaawansowanej fotografii, rozpoczynających przygodę ze swoją pierwszą lustrzanką. Książkę wydano bardzo ładnie, opatrując kilkuset fotografiami, ilustrującymi niemal każde z prezentowanych zagadnień. Jedyne zastrzeżenie może budzić zastosowanie srebrnej farby do druku tekstów. Na białym tle jest mało kontrastowa i przez to trudniej czytelna, jednak ogólna estetyka na tym niewątpliwie zyskała. Coś za coś…

 

Piętro niżej

Druga pozycja to autorski poradnik Nikona skierowany do początkujących i średnio zaawansowanych użytkowników aparatów kompaktowych. Zawiera wszelkie porady na temat praktycznego użytkowania, poczynając od poprawnego trzymania, na właściwym kadrowaniu i wykorzystaniu tematów kończąc. W książce znalazły się też szczegółowe opisy wszystkich elementów, wchodzących w skład aparatu - obiektyw, zoom, tryb makro – oraz funkcji, jakie pełnią podczas fotografowania.

Publikację opracowano w sposób nowoczesny, atrakcyjny wizualnie, ułatwiający wyszukiwanie interesujących tematów. Każdą z porad opatrzono przykładowym zdjęciem pokazującym, jak konkretne rady przekładają się na końcowy efekt, a więc atrakcyjną fotografię, która będzie przypominać niezapomniane chwile.

 

Nikon jako pierwszy i na razie jedyny zaproponował klientom kurs fotografii w formie książkowych poradników. A szkoda! Użytkownicy Canonów, Sony czy Olympusów, zapewne także chętnie dowiedzieliby się jak robić lepsze zdjęcia. A, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, użytkownikom kompaktów za chwilę przestaną one wystarczać i przesiądą się na lustrzanki. Z kolei użytkownicy D40 zapragną sprzętu profesjonalnego. I oczywiście kupią Nikona, to przecież on o nich zadbał i wszystkiego nauczył.

Komentarz miesiąca

Czy Jezus używałby Powerpointa?

Gdybyśmy w oparciu o model czasoprzestrzenny, zaproponowany przez Einsteina na bazie słynnego równania E=mc2, cofnęli się w czasie o 2000 lat, bo model ów przynajmniej teoretycznie takich podróży nie wyklucza i zapytali się Chrystusa, czy w swoich naukach nie chciałby skorzystać z Powerpointa uświadomilibyśmy sobie, jak wiele zawdzięczamy potędze ludzkiego umysłu i dokonanemu postępowi technologicznemu.
Współcześnie raczej się nie zastanawiamy, jak rzeczy dla nas zupełnie normalne, ot choćby  wykorzystywany podczas prezentacji Powerpoint, są rewolucyjne w stosunku do metod i technik używanych przez ludzi jeszcze stosunkowo niedawno. Warto na to zwrócić uwagę i poświęcić około 4 minuty i 33 sekundy na czytanie tego wstępniaka, bo ostatnich kilka dziesięcioleci to prawdziwe przyspieszenie w tym zakresie, porównywalne do osiągów najnowszego Lamborghini Reventon , który setkę osiąga w 3,4 sekundy! (kosztuje  milion euro).

Adverts

Pool

Jak oceniasz nową stronę internetową

5
4
3
2
1