Czy Jezus używałby Powerpointa?
Gdybyśmy w oparciu o model czasoprzestrzenny, zaproponowany przez Einsteina na bazie słynnego równania E=mc2, cofnęli się w czasie o 2000 lat, bo model ów przynajmniej teoretycznie takich podróży nie wyklucza i zapytali się Chrystusa, czy w swoich naukach nie chciałby skorzystać z Powerpointa uświadomilibyśmy sobie, jak wiele zawdzięczamy potędze ludzkiego umysłu i dokonanemu postępowi technologicznemu.
Współcześnie raczej się nie zastanawiamy, jak rzeczy dla nas zupełnie normalne, ot choćby wykorzystywany podczas prezentacji Powerpoint, są rewolucyjne w stosunku do metod i technik używanych przez ludzi jeszcze stosunkowo niedawno. Warto na to zwrócić uwagę i poświęcić około 4 minuty i 33 sekundy na czytanie tego wstępniaka, bo ostatnich kilka dziesięcioleci to prawdziwe przyspieszenie w tym zakresie, porównywalne do osiągów najnowszego Lamborghini Reventon , który setkę osiąga w 3,4 sekundy! (kosztuje milion euro).
W pierwszych dekadach XX wieku, świat nauk ścisłych zrewolucjonizowała mechanika kwantowa, dzięki której pojawiły się fotokomórki, tranzystory, lasery oraz bomba atomowa. Wtedy to wynaleziono też telewizję, która przyczyniła się do rewolucji naszego życia. Dalej potoczyło się lawinowo. Internet przewrócił do góry nogami postrzeganie świata w niemalże cztery dekady, komórki w jedną, a Google w dwa lata, stając się w 2000 roku synonimem internetowej wyszukiwarki naszych czasów.
Nowoczesne technologie w komunikacji wizualnej są także motorem napędzającym rozwój tego medium w stopniu nie mniejszym niż mechanika kwantowa w fizyce. Droga, która została przebyta od pierwszego papirusu o quasi charakterze reklamowym napisanego ok. 3000 r. p.n.e w Teb, do współczesnych ekranów LED-owych o podobnej funkcjonalności była nie mniej kosztowna i wyboista niż ta, jaką przeszedł Wielki Zderzacz Hadronów LHC, który miał doprowadzić do odkrycia słynnego bozonu Higgsa, zwanego też Boską Cząstką, a teraz jest remontowany. Jednak czy hologramy, projektory czy komunikaty wyświetlane na coraz bardziej zaawansowanych nośnikach cyfrowych to szczyt naszych możliwości? Oczywiście, że nie. Powstaje jednak pytanie, w jakim kierunku może iść rozwój nowoczesnych technologii komunikacji wizualnej?
Na pewno w proekologicznym. W ostatnim rankingu Green Electronics Survey 2008 przygotowanym przez Greenpeace, znajdziemy zestawienie najbardziej przyjaznych środowisku monitorów LCD, laptopów, komórek czy ekranów komputerowych. Niewątpliwie ranking ten polepszył nie tylko sprzedaż poszczególnych marek, ale jednocześnie przyczynił się do uspokojenia naszych sumień konsumenckich – choć na chwilę. Technologie przyjazne środowisku będą z czasem zyskiwały coraz większe znaczenie, a pierwszą jaskółką tego przedwiośnia jest cyfrowy ekran firmy Lamar i Magink zasilany energią słoneczną, który obecnie testowany jest w Stanach Zjednoczonych.
Pełna personalizacja komunikatu to kolejne z wyzwań technologicznych, które w coraz większym stopniu staje się rzeczywistością. Klasyczna już scena z „Raportu mniejszości”, w której dzięki skanowi siatkówki do idącego agenta Johna Andertona zwracają się po imieniu pełnowymiarowe hologramy z konkretną ofertą handlową, ma już swoje odwołania w rzeczywistości. Są nim na przykład panele LCD z funkcją odczytywania odcisków palca właściciela telefonu komórkowego; mikrochipy wszczepiane pod skórę ludziom, zastępujące portfel, kartę kredytową i gotówkę w jednym czy też system proaktywnego marketingu TruMedia. Ten ostatni filmuje i identyfikuje twarz przechodzącej osoby, a także mierzy szybkość poruszania się człowieka, kształt jego ciała i kolor skóry. Następnie rysy twarzy (szczególnie kości policzkowe, kształt ust i odległość między brwiami), poddaje analizie porównując z setkami zapisanych w bazie danych wzorców kobiet i mężczyzn. Dzięki temu uzyskuje informację jaki komunikat taką osobę mógłby zainteresować i emituje reklamę, która potencjalnie najlepiej odpowiada jej profilowi. System TruMedia testuje właśnie firma Adspace Networks. Należy do niej ok. 1,4 tys. ekranów digital signage w ponad 100 wielkich sklepach w USA. Miesięczny koszt wyświetlania 15-sekundowego spotu to ok. 765 tys. dolarów.
Technologie identyfikacji potencjalnych klientów dają możliwość precyzyjnego trafienia z ofertą do klienta, który ma konkretną potrzebę. Jednak aby tę potrzebę zrealizować, klient musi wykonać konkretne działanie. I tu pojawia się kolejny obszar, w którym nowoczesne technologie mają swoje pole do popisu, czyli komfort i wygoda użytkownika. Współczesny konsument jest coraz bardziej zmęczony, a przez to coraz bardziej leniwy. Aby zrealizować nasze potrzeby, czyli coś zamówić i kupić będziemy robili coraz mniej. Być może niedługo wystarczy jeden gest, aby reklamowany właśnie na proekologicznym ekranie cyfrowym lub hologramie 3D najnowszy model pojazdu, bo pewnie w przyszłości nie samochodu, stał się naszą własnością w przeciągu kilku sekund. Pierwociny tych możliwości można było obserwować na targach CES 2009, chociażby w przypadku najnowszego modelu telewizora Hitachi, który jest sterowany gestami ludzkich rąk. Nieskomplikowana gestykulacja pozwala go włączać i wyłączać, zmieniać kanały oraz sterować głośnością, a rękę użytkownika telewizor „widzi”, dzięki czujnikowi podczerwieni.
Co nas jeszcze czeka w bliższej i dalszej przyszłości komunikacji wizualnej? Odpowiedź na to i wiele innych pytań można znaleźć na kolejnych stronach marcowego wydania oraz na pierwszej w Polsce konferencji - „Komplementarna komunikacja wizualna w digital signage i cyfrowych nośnikach zewnętrznych” organizowanej przez VISUAL COMMUNICATION - 21 kwietnia na poznańskich targach Euro-Reklama Outdoor Expo. Już dziś serdecznie zapraszam na to wyjątkowe wydarzenie, podobnie jak na nasze pełne niespodzianek stoisko numer 94 w pawilonie 3.
| « « back |
Adverts
Pool
Jak oceniasz nową stronę internetową



drukuj
Gdybyśmy w oparciu o model czasoprzestrzenny, zaproponowany przez Einsteina na bazie słynnego równania E=mc2, cofnęli się w czasie o 2000 lat, bo model ów przynajmniej teoretycznie takich podróży nie wyklucza i zapytali się Chrystusa, czy w swoich naukach nie chciałby skorzystać z Powerpointa uświadomilibyśmy sobie, jak wiele zawdzięczamy potędze ludzkiego umysłu i dokonanemu postępowi technologicznemu.
Współcześnie raczej się nie zastanawiamy, jak rzeczy dla nas zupełnie normalne, ot choćby wykorzystywany podczas prezentacji Powerpoint, są rewolucyjne w stosunku do metod i technik używanych przez ludzi jeszcze stosunkowo niedawno. Warto na to zwrócić uwagę i poświęcić około 4 minuty i 33 sekundy na czytanie tego wstępniaka, bo ostatnich kilka dziesięcioleci to prawdziwe przyspieszenie w tym zakresie, porównywalne do osiągów najnowszego Lamborghini Reventon , który setkę osiąga w 3,4 sekundy! (kosztuje milion euro).