Orzeł zmieniony na szaro
W ostatnim czasie pojawiły się dwa logotypy, na które opinia publiczna zwróciła szczególną uwagę – logo polskiej prezydencji w UE oraz Ministerstwa Gospodarki. Aby przekonać się w czym tkwi kontrowersja znaków zwróciliśmy się zapytaniem do kilku specjalistów w dziedzinie identyfikacji graficznej.
Odnośnie logotypu polskiej prezydencji w UE to zdaniem Michała Buliczaka z Agencji Reklamowej Vipart projekt nie oddaje w pełni funkcji, jaką powinno pełnić logo tego typu.
„Myślę, że jest trochę przekombinowane, a powszechne opinie kojarzące strzałki z ludzkimi
postaciami bez głów narażają Polskę na złośliwe komentarze ze strony obserwatorów. W zamyśle logotyp miał nawiązywać do symbolu Solidarności jednak logo tego wspaniałego ruchu było dużo bardziej czytelne niż omawiane. Dużo lepiej w tej kwestii poradzili sobie np. Holendrzy podczas swojej prezydencji” – powiedział Michał Buliczak. Fakt, że logo polskiej prezydencji jest mało czytelne zauważył również Maciej Ślużyński w słowach: „Logo polskiej prezydencji w Unii Europejskiej jest trochę zbyt mało czytelne, zbyt mało oczywiste. Ja osobiście i na pierwszy rzut oka nie widzę w nim tego, co podkreśla premier Donald Tusk »To co, jak sądzimy udało się, to pokazanie, że Solidarność stała się fundamentem innego sukcesu, że Polska jest znana z tego, że idzie do przodu, że jest energetyczna, że umiemy wygrywać, że nie boimy się zupełnie nowych wyzwań – podkreślał premier Tusk, prezentując znak.«. Tej energii mogło by być w logotypie więcej”. To, co dla Buliczaka i Ślużyńskiego mało czytelne i nie dość ekspresyjne Maria Błasiak z Media Press skomentowała w słowach: „Dzięki wykorzystaniu prostego kształtu – strzałki – autor konstruuje symboliczne postaci ludzi trzymające się za ręce. Twórca tego logotypu nie pozostawia tym samym miejsca dla nadinterpretacji, czy złej interpretacji, co jest sprawą istotną, a dość trudną do wykonania”. Jak widać zatem proste kolorowe strzałki dla jednych są symbolem bezgłowych postaci, a innym kojarzą się z braterskim uściskiem. Jedno jest wspólne w tych, jakże różnych opiniach, a mianowicie pozytywny odbiór nawiązania do Solidarności, co Maria Błasiak wyraziła w słowach: „Dlatego świetnym wydaje się koncept stworzenia tego logotypu nawiązującego bardzo mocno do znaku Solidarności. Jest to zabieg, dzięki któremu logotyp ten jest wymowny, symboliczny, nawiązujący do historii i związanych z nią wartości – a co za tym idzie wywołuje skojarzenia z chlubnymi cechami Polski jako kraju, jako narodu”. Nie tylko graficzne podobieństwo łączy oba logotypy, ale również osoba Jerzego Janiszewskiego, co podkreśla Maciej Ślużyński: „Ale sam fakt, że jego projekt został wykonany przez osobę, która 31 lat temu "napisała" logo „Solidarności”, czyli Jerzego Janiszewskiego jest - przynajmniej dla mnie - symboliczny i znaczy więcej, niż sam obrazek”. Z drugiej strony nawiązanie historyczne nosi ze sobą ryzyko zakotwiczenia w przeszłości, co może być przejawem braku innowacyjności i pomysłu na przyszłość. „Nawiązanie całości do logo Solidarności umiejscawia koncepcję w latach 80-tych i kojarzy się raczej z ciągłym wracaniem do przeszłości, a dla naszej prezydencji nie jest to odpowiedni kierunek. Cała UE oczekuje zmian i reform, których nie wykonamy obracając się za siebie, a jedynie patrząc w przyszłość. Logotyp niestety wciąż „tkwi w naszej przeszłości” – powiedział Michał Buliczak.
Dobór treści i autora to jedno, jednak coraz powszechniejsze w prasie stały się glosy krytyki technicznego wykonania logotypu. „Nazbyt swobodne, jak na logo kontury kształtów, które wyszły jakby spod pędzla z jednej strony nadają lekkości logo, z drugiej zaś strony niepotrzebnie kojarzą się z niestarannym wykonaniem, z bylejakością i z przestarzałymi metodami graficznymi (zwłaszcza, gdy je powiększymy). Dlatego wg mnie na korzyść byłoby „ugrzecznić” nieco kreskę, wygładzić. Dobry logotyp powinien się obronić w każdym możliwym zastosowaniu, a w przypadku niewykonalne wg mnie będzie stworzenie wersji przestrzennej logo, czy w wersji wycinki ploterowej. Należałoby także zauważyć fakt, że o ile logo jest wyraziste, kolorowe, o tyle typografia jest niezbyt czytelna. Napis PL2011 jest bardzo blady, nie kontrastuje, a dodatkowo jest stosunkowo mały, przez co bardzo słabo widoczny. Nie sprawdzi się to rozwiązanie, gdy zastosujemy ten logotyp na małych formatach. Logo będzie czytelne, natomiast typografia nie. Uważam zatem , że typografię należałoby powiększyć i ewentualnie powinien zostać zmieniony jej kolor dla uniknięcia zatracenia czytelności – powiedziała Maria Błasiak. Zarzuty, co do technicznego wykonania państwowych logotypów znacznie częściej słyszy się jednak pod adresem innego znaku identyfikacji.
Orli problem
Jak stanowi Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych z 31 stycznia 1980 r. organy administracji państwowej, a więc np. Ministerstwo Gospodarki używa wizerunku „orła białego ze złotą koroną na głowie zwróconej w prawo, z rozwiniętymi skrzydłami, z dziobem i szponami złotymi, umieszczony w czerwonym polu tarczy” (Dz. U. 2005, nr 235, poz. 2000). Mowa tutaj oczywiście o szczegółowym wyglądzie godła polskiego, a nie o znaku identyfikacji Ministerstwa Gospodarki. Jednak zdaniem pojawienie się nowego logotypu Ministerstwa skłania do następujących refleksji: „Polski Rząd i Ministerstwa nie posiadają spójnej identyfikacji wizualnej i to jest podstawowy problem. Poszczególne Ministerstwa posługują się różną kolorystyką i przede wszystkim różnymi czcionkami w swoich logotypach. Brakuje spójności i konsekwencji graficznej
i typograficznej. Biorąc pod uwagę kolorystykę logo MG nasuwa się pytanie: co wspólnego mają wykorzystane kolory ze specyfiką MG? A jeśli nic to jaki był zamysł projektanta? Dlaczego wszystkie ministerstwa nie mają tej samej linii kolorystycznej i często wyglądają jakby funkcjonowały w ramach innego państwa. Inne kraje europejskie wyprzedzają nas pod tym względem dość znacznie. W Polsce panuje pełna dowolność i każdy kolejny minister może zmieniać logotyp w swoim resorcie według własnych reguł. Wyrażając subiektywną opinię wyłącznie na temat przesłanego logo MG uważam, że w zbyt małym stopniu kojarzy się z Polską a użyte kolory są bezzasadne i deprecjonują powagę wysokiego urzędu jakim jest MG. Symbol orła przedstawiony w szarym kolorze nacechowany jest raczej negatywnie w porównaniu ze znanym powszechnie oryginałem, w którym biały orzeł na czerwonym tle kojarzy się raczej ze szlachetnymi cechami” – zauważył Michał Buliczak z Agencji Reklamowej Vipart. Logotyp nawiązujący bezpośrednio do godła jest poprawny politycznie, natomiast wszelkie jego modyfikacje spotykają się z różnym odbiorem. Jednych oburza, że Orzeł Biały jest szary, natomiast inni pochwalają zmiany, jak Maria Błasiak: „Typografia została moim zdaniem zmieniona na korzyść. Jest teraz bardziej elegancka, rzec by można – bardziej szlachetna. To samo można powiedzieć o kolorze orła. Nie jest to zwykła szarość, ale barwa niebiesko-srebrzysta, złamana być może zielenią (turkusem). Uproszczenie ikonografii w tym przypadku zostało wykonane w sposób dość nieprecyzyjny.„W nowej wersji widzimy go niejako obrysowanego, jest to sam kształt. W efekcie czego język orła zespolił się z dolną częścią dzioba i z odległości go nie widać, odbiorca jest przekonany, że to sam dziób” – powiedziała Maria Błasiak. Problemów technicznych w wykonaniu logotypu jest więcej o czym przekonuje Andrzej-Ludwik Włoszczyński na swoim blogu, na którym pisze: „Druga plama to w ogonie, bo grafik nie wiedział pewnikiem jak sobie z nim poradzić i usunął detali za dużo. Ogon w końcu mało ważny no nie? Błędów w rysunku Orła jest niestety dużo więcej. Ot zrobili kontrę wyrzucili z czapy nieco szczegółów i wio. No ja przepraszam, ale robili to profesjonaliści na odpieprz, czy jak?”.
Krytyka jest konstruktywna, o ile zawiera jakieś pozytywne rozwiązania i prerogatywy na przyszłość, a o takie – w kontekście logotypu instytucji rządowej – pokusił się jedynie Michał Buliczak. Powinno się ustalić schemat tworzenia logotypów, który składałby się z 2-3 części:
stałych i zmiennych. Stałych pod względem kolorystyki, typografii i rozmieszczenia graficznego elementów składowych. Zmiennych, czyli na przykład uproszczonych symboli poszczególnych urzędów – powiedział Buliczak.
Redaktor
Katarzyna S. Nowak
| « poprzedni | następny » | « wróć |
Reklama
Ankieta
Czy systemy LED-owe wyprą tradycyjne neony?




drukuj

„Globalizacja gospodarki powoduje, że coraz większe znaczenie mają doświadczenia związane z pracą w środowisku wielokulturowym. Organizowane współcześnie targi mają w większości wymiar międzynarodowy, co ułatwia nawiązywanie kontaktów z osobami z innych kultur. Umiejętności współpracy z przedstawicielami innych, międzynarodowych środowisk sąz jednej