Adres strony:  https://www.visualcommunication.pl/pg/pl/content/lfp/cyfrowe_rewolucje.html

Cyfrowe (r)ewolucje

Data publikacji: czerwiec 2011

 

Tegoroczne targi Fespa Digital 2011, zakończone 27 maja, potrwały dłużej niż tradycyjnie – cztery dni zamiast trzech. Dzięki temu wystawcy mieli więcej czasu dla gości odwiedzających ich stoiska oraz okazję do rozeznania się w najnowszej ofercie konkurencji. Rzeczywiście, było co oglądać – wystawa skupiła się na czterech aspektach: druku na tekstyliach, obróbce końcowej, przepływie pracy oraz ekologii. Dla zainteresowanych każdym z tych zagadnień przygotowano szeroką ofertę.

 

 

Czwartą z rzędu imprezę z serii Digital poprzedziły wystawy w Amsterdamie (2006 i 2009 r.) oraz Genewie (2008 r.). Przeprowadzka Fespy Digital do Hamburga wyszła na dobre przede wszystkim wystawcom i odwiedzającym z północnej części Niemiec, krajów Beneluksu, Skandynawii, państw bałtyckich oraz krajów Europy Środkowo-Wschodniej, w tym sąsiedniej Polski.
Fespa Digital była znacznie atrakcyjniejsza dla branży druku wielkoformatowego niż zeszłoroczne targi Fespa w Monachium, gdzie na druk cyfrowy przeznaczono zaledwie trzy hale. Tym samym można śmiało uznać hamburską imprezę za największe targi poligraficzne w Europie koncentrujące się na sektorze LFP.

 

Fala popularności
Kolejnej edycji targów oczekiwano w branży w dużym napięciu. Nic więc dziwnego, że już pierwszego dnia rejestracji firmy chętne do udziału w targach oblegały stronę organizatora, a miejsc zabrakło już w marcu. Cała powierzchnia wystawiennicza, obejmująca 18 tys. m2, została zarezerwowana, a spóźnialscy trafili na listę oczekujących, z której niewielu miało okazję znaleźć się w gronie wystawców.
Stoiska należące do 370 firm odwiedziło w czasie czterodniowych targów 13 tys. gości. Liczba odwiedzających była aż o 35 proc. większa niż podczas amsterdamskiej wystawy w 2009 roku. Około 5300 gości pojawiło się na targach więcej niż raz, co w sumie daje 18 tys. odwiedzin. Trzydniowa wystawa Fespa Fabric 2011 przyciągnęła z kolei 2500 osób. Skąd przyjechali fani Fespy Digital? Głównie z Niemiec i Holandii, na trzecim miejscu uplasowała się Wielka Brytania, a zaraz za nią Dania i – co szczególnie cieszy – Polska. Silna obecność Polaków w gronie osób odwiedzających targi, choć spowodowana zapewne przede wszystkim wygodną lokalizacją wystawy, dowodzi, że nasz rodzimy rynek druku cyfrowego rozwija się, a operujące na nim firmy chcą być na bieżąco ze światowymi trendami.
Na kolejnych stronach prezentujemy nowości w druku wielkoformatowym, na jakie natrafiliśmy podczas targów.

Redaktor
Jacek Golicz
 

« poprzedni   |   następny » « wróć