Adres strony:  https://www.visualcommunication.pl/pg/pl/content/lfp/z_wizyta_w_ostendzie.html

Z wizytą w Ostendzie

Data publikacji: Sophie Matthews-Paul

Nazwa Mutoh jest od dawna kojarzona z branżą komunikacji wizualnej i displayów, ale tylko niewielu wie o znaczeniu europejskiej filii w Ostendzie w Belgii. Chociaż postrzegana tylko jako punkt dystrybucyjny, Mutoh Europe jest przedsiębiorstwem prawnie samodzielnym z zakładem produkcyjnym i własnym Centrum Badań i Rozwoju, odpowiedzialnym za liczne innowacje w zakresie szerokiego formatu. Ponadto w Ostendzie zlokalizowane są także sprzedaż, serwis oraz administracja.


Historia Mutoha sięga wiele lat wstecz. Pierwotne przedsiębiorstwo – Mutoh Industries – zostało założone w 1952 r. w Tokio. Dzisiaj koncentruje się na opracowywaniu i produkcji szerokiej palety szerokoformatowych drukarek inkjet oraz sterowanych komputerowo ploterów tnących i CAD.
Według japońskiego wzorca, w roku 1963, w Phoenix (Arizona), założono Mutoh America. To tam znajduje się centrum dowodzenia marketingiem i logistyką, sprzedażą i serwisem dla Ameryki i Kanady. 16 lat temu w Düsseldorfie na drupie padł strzał startowy, przedsiębiorstwo ze względu na wielkość bliskich rynków Europy, Środkowego Wschodu i Afryki – wszystkich obsługiwanych z Europy, zdecydowało o stworzeniu szerszego zaplecza. Na siedzibę główną wybrało miejscowość w Belgii.
„ValueJet i Osprey powstają wyłącznie w Japonii, jednak wszystkie inne urządzenia z naszego portfolio inkjet produkujemy tutaj – w Ostendzie” – mówi Vanhoutte – „Działamy również wspólnie, ale nie tak jak w czasach przed holdingiem, kiedy zarówno Japonia, jak i Europa produkowały serię Rockhopper, dzisiaj każdy koncentruje się na swoich liniach, które są sprzedawane na całym świecie poprzez nasze kanały dystrybucyjne. Decyzja, gdzie będzie powstawać dany produkt, jest podejmowana wspólnie przez Mutoh Holdings i Mutoh Europe”.

Dynamiczny wzrost
Dopiero wizyta w Mutoh Europe otwiera oczy na imponujące rozmiary zakładu, w którym mieści się dział badań i rozwoju, produkcji i administracji. Budynek wznoszono w trzech etapach. Pierwszy liczył ok. 5 tys. m kw. W roku 2001 został powiększony o kolejne 5,5 tys. m kw. Wskutek dalszej ekspansji przedsiębiorstwa, w roku 2004 rozpoczęto użytkowanie dodatkowych 4,3 tys. m kw.
Vanhoutte podkreślił, że jednym ze znaczących czynników sukcesu Belgów są różnorodne potrzeby rynków pozajapońskich. Przykładowo, popularność szerszych maszyn na Zachodzie jest niezmienna, a drukarki produkowane w Europie są projektowane i konfigurowane według wymagań rynku globalnego.
„Gdybyśmy nie zareagowali na wymagania rynku w Europie, nie prosperowalibyśmy tak dobrze jak to ma miejsce dzisiaj” – twierdzi Vahoutte – „Wymagania dotyczące elastyczności maszyn na Dalekim Wschodzie są inne, a my stoimy na stanowisku dopasowywania naszego asortymentu do oczekiwań i wymagań. Niektóre z produktów powstały w kooperacji, przy tym łączymy know-how oraz wiedzę z zakresu badań i rozwoju japońskiej produkcji, z elastycznością naszej własnej kultury. Różnice między kulturami stają się szczególnie wyraźnie widoczne na targach, np. podczas rozmów na stoisku. Podczas, gdy na targach amerykańskich w zasadzie stawia się tylko proste pytania, zwiedzający w Europie chcą otrzymać informacje specjalistyczne. W Europie zwiedzający wiedzą, czego szukają, znają swoje rynki i chcą poznać szczegóły”. Mutoh prezentuje się jako grupa, która dąży do optymalizacji wykorzystania światowych zasobów naturalnych. To poprawia znajomość marki na arenie międzynarodowej i stanowi solidną bazę do dalszego wzrostu. Patrząc wstecz, Mutoh Belgien, po zmianie nazwy na Mutoh Europe, bardzo szybko zaczął wprowadzanie na rynek ploterów tnących, jako uzupełnienie serii szerokoformatowych drukarek inkjet Falcon. To z kolei doprowadziło do pierwszej rozbudowy w 2001 r., rok później odpalono produkcję pierwszej drukarki typu ekosolwent. Kolejnym impulsem dla wzrostu było z jednej strony rozpoczęcie produkcji Spitfire’a w 2005 r., a z drugiej, opracowanie technologii druku falą z przeplotem I2.
Ekspansja Mutoh Europe była znacząca i stanowiła wyraźny znak świadczący o zapotrzebowaniu na produkty Mutoha. Początkowo zatrudnienie w przedsiębiorstwie wynosiło 16 pracowników, ale z roku na rok ta liczba podwajała się. W roku 2004 firma liczyła już 220 osób. Obecnie w Ostendzie zatrudnionych jest 275 ludzi. Sam tylko dział rozwoju liczy ponad 70 pracowników, reszta personelu jest zatrudniona na produkcji, w zaopatrzeniu, sprzedaży, marketingu, serwisie i wsparciu technicznym oraz administracji. Produkcja systemów drukujących w Japonii dla obydwu przedsiębiorstw okazała się nadzwyczaj korzystna. Patrząc z logistycznego punktu widzenia, prościej obsługuje się rynki w Europie, na Środkowym Wschodzie i Afryce przez Belgię, podczas gdy Japonia i Ameryka dzielą między sobą resztę świata. Kiedy ValueJet i Osprey są produkowane w Japonii, reszta produktów Mutoha powstaje w Ostendzie.
Stephan Heintjens, Product Marketing Manager, wyjaśnia, jakie ważne kryteria są brane pod uwagę w belgijskiej produkcji: „Tak jak potrafimy projektować maszyny i urządzenia przy desce kreślarskiej, możemy również dopasowywać japońską produkcję do potrzeb rynku europejskiego. Posiadamy konieczną elastyczność, aby dopasowywać także działające systemy”.

I² - intelligent interweaving
Pewien czasu temu Mutoh przedstawił swoją technologię I2, która jest stosowana w jego drukarkach inkjet. Wykorzystuje ona zasadę fali z przeplotem (intelligent interweaving), w której atrament nie jest nanoszony na podłoże prostymi pasami lecz w postaci fal. Ponadto Mutoh uprościł interfejs użytkownika do obsługi urządzeń z tą technologią, co pozwala na prosty wybór trybu do najróżniejszych zastosowań.
„Naszą intencją było udoskonalenie standardów druku i ułatwienie klientom osiągania najlepszej jakości w bieżącej produkcji” – mówi Heintjens o zaletach I2 – „Opracowana przez Mutoha technologia, rozwiązuje kilka problemów, z którymi do tej pory walczyły drukarki atramentowe, jak np. paskowanie, plamy lub przenikanie atramentu. Zmniejsza także widoczne defekty wynikające z braków dysz farbowych, co pozwala wyeliminować kosztowne reprinty. Oprócz niespotykanej jakości druku, I2 oferuje również zalety w przepływie prac, m.in. w postaci oszczędności czasowych podczas instalacji. Dzięki nakładaniu atramentu w postaci fali, jego gęstość jest większa i w ten sposób powstaje warstwa podnosząca ostrość obrazu i intensywność kolorów”. Świadomy kompleksowości niektórych interfejsów użytkownika, Mutoh stworzył prostą i kreatywną metodę wyboru właściwego trybu druku. Jeśli produkowane mają być displaye z dużymi jednokolorowymi powierzchniami i tekstem, wybrać należy tryb „sign”, natomiast do wydruków fotograficznych – „foto”. Pierwszy stawia na prędkość, a drugi na jakość. Dla tych, którzy wszystko chętnie ustawiają sami, dostępny jest oczywiście tryb manualny.

Kompletna paleta drukarek
Jeśli przyjrzeć się rodzinom ploterów Mutoha, to drukują one wszystkimi rodzajami atramentów – od full solvent, przez mild, aż do eco solvent. Jednym z pierwszych, popularnych urządzeń, był Rockhopper – najmłodszy członek z tej serii dla produkcji średnionakładowej został wypuszczony na rynek niedawno. Dostępny w dwóch szerokościach (1,65 i 2,30 m) zadrukowuje ekosolwentem materiały powlekane, jak i niepowlekane, co sprawia, że interesuje przede wszystkim producentów reklamy wizualnej, chcących przestawić się z atramentów bazujących na wodzie, na trwalsze.
W ubiegłym roku przedstawiono Blizzarda. Maszyna odniosła sukces dlatego, że została zintegrowana z najnowszą ekosolwentową technologią Mutoha. Gdy klient zwiększa wolumen produkcji, może ją rozbudować do wersji mild solwent. Ten dwustopniowy program inwestycyjny powinien interesować zwłaszcza rozpoczynających produkcję solwentową, jeśli nie posiada się systemu wentylacji lub urządzeń odsysających. Urządzenie nie wydziela substancji lotnych, jak w przypadku drukarek mild solwentowych, które potrzebują także więcej konserwacji, niż ich ekologiczni bracia, co jednak wyrównują takimi zaletami, jak dłuższa i bardziej regularna produkcja.
Również Mutoh Spitfire jest produkowany w Belgii. Stosowane są w nim atramenty mild solwent, przy czym klient ma do wyboru od czterech do sześciu ich zestawów. Ta linia jest dostępna w szerokości od 1,65 m aż do 2,3 lub 2,5 m i wyposażona w zmienny, a zarazem ekologiczny system atramentowy, który może pomieścić kartridże 220, 440 ml lub wielkopojemnościowe.
Kolejnym urządzeniem, które pozostawia otwartym wybór atramentu solwentowego jest 3.3 Phoenix. Jest to system do druku superszerokoformatowego, stworzony jako odpowiedź na nowe trendy marketingowe.
Chociaż seria Osprey nie jest produkowana w Europie, znajduje się jednak w katalogu produktów Mutoh Europe. To rodzina maszyn do produkcji przemysłowej wyposażona w głowice Fujifilm Dimatix Spectra i ze względu na stosowanie atramentów full solwent, przeznaczona przede wszystkim do druku grafiki zewnętrznej, o długiej trwałości. (...)

« poprzedni   |   następny » « wróć