Chwilo trwaj!
O badaniach pomiaru efektywności digital signage, edukacji rynku i wyzwaniach jakie przed nim stoją, z Mariuszem Stachowiakiem, Product Managerem firmy Pol-TV Multimedia rozmawiał Adrian Klementowski.
VISUAL COMMUNICATION: Pol TV Multimedia jest dystrybutorem systemu pomiaru efektywności firmy Trumedia. Na czym polega istota tego systemu, jakie są jego główne cechy?
Mariusz Stachowiak: Wyłącznym dystrybutorem – dodam. Urządzenia Trumedia, dostarcza zaawansowane systemy obrazowania zapewniające precyzyjny pomiar faktycznej oglądalności reklam oraz ekspozycji w miejscach publicznych – na monitorach plazmowych, telewizyjnych. Rewolucyjne systemy bio-wideo-metryczne wykorzystują opracowaną od sześciu lat przez grupę programistów technologię inteligentnego monitorowania obrazu (Intelligent Video Surveillance). Technologia ta umożliwia identyfikowanie, które osoby obserwują reklamę, a więc pomiar faktycznej oglądalności i zainteresowaniem ludzi przekazem reklamowym. Zainwestowane w świecie miliony dolarów w badania i rozwój zaowocowały wreszcie opracowaniem kompletnego rozwiązania do pomiaru oglądalności reklam. Obszerna wiedza fachowa w dziedzinie inteligentnych kamer wideo i przetwarzania obrazu na żywo zapewnia nam prym w tej nowej niszy rynkowej.
VC: Co w rzeczywistości mierzą systemy pomiaru efektywności DS?
MS: Tak jak mówiłem wcześniej, urządzenie, wykorzystuje systemy bio-wideo-metryczne, które monitoruje twarze osób oglądających np. ekspozycję produktów, wystawę sklepową, reklamę w miejscach publicznych i wszystkich nośników indoorowych. Urządzenie w sposób pasywny zbiera dane na temat liczby, czasu spojrzeń, a także wieku i płci. Ich identyfikację umożliwiają wypracowane algorytmy. Urządzenia analizują spojrzenia osób znajdujących się w promieniu ok. dziesięciu metrów od nośnika i zainstalowanej przy nim kamery o wysokiej rozdzielczości.
VC: Czy dziś w Polsce ważne są metody pomiaru tejże efektywności, czy raczej edukacja w zakresie wartości zgromadzonych danych?
MS: Edukacja, którą udaje nam się przeprowadzać trwa od początku wprowadzenia przez naszą firmę systemów Trumedia. Uświadamiamy i przekonujemy, że metoda jest ważna, ponieważ wszystko zmierza w kierunku badania konsumpcji poszczególnych reklam, a nie medium dlatego też podejście naszych badań digital signage zmierza w kierunku od badania lokalizacji do badania kontaktu z reklamą. Widzę jednak, że edukacja przynosi efekty. Liczące się firmy z branży DS już wiedzą jak ważne są pomiary efektywności. Podjęły się wykorzystać urządzania Trumedia, do zbadania swoich nośników. W chwili obecnej (ze względu na tajemnicę handlową) nie mogę podać nazw firm, jednak wierzę, że już w niebawem będą się tym chwalić i wykorzystywać w swoim biznesie.
VC: O badaniach efektywności mówi się tak długo, jak tylko zaczęły powstawać w kraju pierwsze sieci DS. Same sieci rozwijają się jednak dużo dynamicznej niż systemy pomiaru. Skąd ta różnica proporcji?
MS: Dzisiaj rozwój DS jest dynamiczny, to fakt. Jednak przypomnijmy sobie jego początki w Polsce. To była ciężka, żmudna praca. Udało się. O badaniach mówiło się od początku, szczególnie o tym, że ich nie ma. To był czas kiedy reklamodawcy, producenci nie mieli żadnej możliwości sprawdzenia, kto je oglądał i ile dokładnie czasu na nie poświęcał. Dzisiaj taką szansę mają. Odważnie powiem, że różnica proporcji może również istnieć z powodów obawy właścicieli nośników DS, przed ukazaniem prawdy. Jeżeli prawda jest niekorzystna to jest nie do przyjęcia. System w sposób bezpośredni może nam powiedzieć prawdę na temat danego nośnika. Jaką pewność mamy, że na nośnik, który znajduje się w miejscu, gdzie przebywa np 1000 osób, spojrzy właśnie te 100%. Jak będzie wyglądać raport, który przedstawi wynik, że efektywność nośnika to np 115 zainteresowań, które trwają 6 sekund. Dzisiaj rozliczymy klienta za te 1000 osób. Wspomniałem wcześniej o firmach, które już korzystają z urządzeń. Jestem szczęśliwy, że są odważni. Tak ja to nazywam odwagą. Dzisiaj DS ma jedne z najdoskonalszych urządzeń do pomiaru efektywności wśród innych nośników reklamowych. To ma być nasze narzędzie a nie wróg.
VC: W Polsce brakuje standardów badań, jak powinny one wyglądać? Czy jest możliwe wskazanie przyczyny tej sytuacji?
MS: Brakuje? To pytanie przypomniało mi ostatnią, konferencję POPAI a dokładnie jedną z debat, do której zaproszeni byli eksperci w DS. Rozmowa zaczęła się od słów: „brakuje standardów, brakuje metody, do badań efektywności...” To był dla mnie szok. Czego jeszcze brakuje? Wszyscy eksperci mówią, że potrzebujemy badań. Proszę powiedzieć mi czego potrzebuje DS? Konkretnie Jaka jest przyczyna? Odpowiedź padła już przy Twoim poprzednim pytaniu. Obawa przed prawdą. Pracuję z firmą badawczą ARC Rynek i Opinia, która poświęca dużo energii na stworzeniu standardów. Do zrealizowania projektu została zaproszona trzecia firma, właściciel DS, który pozwolił nam wykorzystać swoje nośniki. Jeżeli są eksperci, którzy chcą się włączyć w tworzenie standardów, wiedzą jakie są oczekiwania tych, którzy czekają na standaryzację, to ja serdecznie zapraszam. Jestem pozytywnie nastawiony na życie i wiem, że do standaryzacji brakuje już niewiele. Standaryzacji gdzie najważniejsze jest jak najmniej deklaracji, jak najbardziej szczegółowe dane i jak najlepszej jakości.
VC: Jak kwestia standaryzacji wygląda w Europie Zachodniej lub w USA?
MS: Polska nie odbiega od Zachodu czy też USA. U naszych zachodnich sąsiadów, ciężko jest wprowadzić system TRUMEDIA, obostrzenia są tak wielkie. W Stanach wszystko też jest fazie testów. Korzystamy oczywiście z doświadczeń firm i osób które dłużej poświęcają się badaniom i ich standaryzacji. Jednak nie ważne ile chwila trwa, ale co w niej jest. Jako przykład mogę podać fakt, że firma P&G na bazie polskich działań z wykorzystaniem dystrybuowanych przez nas systemów podejmie działania na skalę europejską. Na zakończenie dodam, że dla nas liczy się każde spojrzenie.
|