Idealne majtkiData publikacji: grudzień 2010
Jesteśmy z nimi w kontakcie praktycznie 24 godziny na dobę. Są z nami bliżej niż mąż czy żona, albo do wyboru - kochanek czy kochanka. Są jak partner doskonały - ciepłe, elastyczne, cierpliwe i dają nam poczucie bezpieczeństwa. Bez nich we współczesnym świecie nie możemy funkcjonować. Tekstylia, bo o nich mowa, znamy od ponad siedmiu i pół tysiąca lat, lecz wciąż nas zaskakują. Przykładów jest wiele. Pewnie tylko nieliczne grono osób wie, że siłacze biorący udział w zawodach trójboju siłowego stosują specjalną, poliestrową koszulkę, dzięki której mogą dźwignąć o 30 procent większy ciężar. Koszulka jest tak sztywna, że atleta nie może opuścić rąk wzdłuż tułowia i trzyma je wyciągnięte przed siebie. Najważniejsze jednak, że działa. Z kolei na bazie plastiku dr Yoel Fink z Massachusetts Instytute of Technology wyprodukował - wykorzystując tzw. efekt piezoelektryczny - materiał potrafiący zarówno wykrywać, jak i produkować dźwięki. Stąd już krok do wytworzenia ubrania, którego jedna część jest czułym mikrofonem, a druga głośnikiem. O wiele bardziej praktyczne zastosowanie może mieć bielizna testowana przez japońskiego astronautę Koichi Wakata. Otóż, na międzynarodowej stacji kosmicznej nosił on przez miesiąc te same majtki, i o dziwo, podobno nikt z załogi nie narzekał na uciążliwe zapachy! Nie wiadomo tylko, jak zniósł to sam Wakata... Tekstylia są również wymieniane jako materiał przyszłości. Jednym z perspektywicznych zawodów dla naszych wnuków ma być krawiec-elektronik. Jego profesja ma polegać na łączeniu wielu funkcji przedmiotów na bazie technologii i nanotechnologii materiałowej. Prace w tym kierunku są już mocno zaawansowane. Ubrania, które monitorują akcję serca czy analizują chemiczny skład ludzkiego potu już powstają w europejskich laboratoriach w ramach programu „Smart Fabrics, Interactive Textile – SFIT” (Inteligentne włókna, interaktywne materiały). Po wykryciu krwi wzywają pomoc za pomocą telefonu komórkowego, informując, że właściciel jest ranny. Stroje zrobione z „inteligentnych” materiałów mogą też pełnić funkcje ochronne. Działa tak polimer d3o, wyprodukowany przez brytyjską firmę o tej samej nazwie. Składa się on z inteligentnych molekuł, które w normalnych warunkach tworzą elastyczną masę. Kiedy jednak uderzymy w niego choćby młotkiem, staje się wówczas twardy jak stal. Nad wyraz mądrze sprawuje się również samooczyszczający się materiał prof. Ping Wang z University of Minnesota w St Paul. Za pomocą tzw. metody powlekania obrotowego (ang. spin coating), udało się mu przyczepić do plastikowej powierzchni cieniutką warstewkę enzymów używanych w proszkach do prania. Uszyte z takiej tkaniny spodnie czy sukienka mogłyby zacząć rozkładać plamę, na przykład z trawy, w chwili, kiedy się ona pojawi.
Także w komunikacji wizualnej tekstylia znajdują dla siebie coraz więcej przestrzeni, stając się ciekawą alternatywą na poszerzenie portofolio usług. Stąd też, nie bez powodu, to właśnie one są tematem wiodącym tego wydania.
Rynek w tym sektorze rozwija się niezwykle dynamicznie, a potencjał możliwych zastosowań jest ogromny. Skalę zmian najlepiej pokazują prognozy w sektorze tekstylnego druku cyfrowego. Zdaniem ekspertów - wydatki w tym obszarze wyniosą miliard euro w 2014 roku, wobec 114,6 miliona euro w 2009. Marketerzy coraz chętniej sięgają po tekstylia, zarówno w kontekście komunikacji zewnętrznej, jak i wewnętrznej, a decyduje o tym postęp technologiczny, spadające koszty oraz wykorzystanie „zielonych” technologii.
Trend eco i restrykcyjna polityka Unii Europejskiej w zakresie emisji szkodliwych związków powodują, że producenci szukają nowych mediów i rozwiązań. Tekstylia oferują je wszystkie w jednym pakiecie. Są przyjazne dla środowiska, a jedwab czy bawełna - efektywniejsze w produkcji niż papier, winyl czy dykta. Dodatkowo, źródła potrzebne do produkcji tkanin są odnawialne, a w trakcie procesów produkcyjnych nie uwalniają się lotne związki organiczne.
Plusem tekstyliów jest także ich uniwersalność. Mogą być używane zarówno w realizacjach indoorowych oraz w warunkach zewnętrznych. Ponadto - tkaniny są lekkie, a przez to mobilne. Ich transport, dzięki niskiej wadze, jest o wiele łatwiejszy, a jeśli się pogniotą, wystarczy je po prostu rozciągnąć i wyprasować, co nie wpływa na czytelność nośnika. Jeżeli dodamy do tego elastyczność oraz dodatkowy efekt wizualny osiągany dzięki strukturze włókien, które nadają kolejny wymiar nadrukowanym wzorom, to otrzymujemy materiał niemal idealny. Pamiętajmy jednak, że - jak mawiał Mikołaj Gogol - ideał dany jest człowiekowi po to, aby wyraźniej widział swą niedoskonałość.
|