Pięć powodówData publikacji: wrzesień 2013
Dlaczego sektor technologiczny odgrywa i będzie odgrywać kluczową rolę w rozwoju naszej cywilizacji? Powodów jest z pewnością więcej niż pięć, ale warto przytoczyć chociaż te subiektywnie najważniejsze. Po pierwsze, technologie informacyjne i komunikacyjne przenikają praktycznie wszystkie sfery działalności człowieka, zmieniając jego sposób funkcjonowania i rozwoju. Trend ten będzie się w przyszłości pogłębiał, stwarzając wciąż nowe możliwości dla ludzkości. Po drugie, Apple dziewiąty raz z rzędu znalazł się na szczycie przygotowanego przez The Boston Consulting Group rankingu najbardziej innowacyjnych firm na świecie. Kolejne miejsca zajęły firmy: Samsung, Google i Microsoft. Po trzecie, według rankingu Best Global Brands 2013, który został opracowany na podstawie analizy wartości rynkowej i wyników finansowych firm, marki z sektora technologicznego osiągnęły wartość ponad 443 mld dol. Siedem firm z pierwszej dziesiątki pochodzi z tej branży (nr 1 to Apple, a tuż za nim lokuje się Google). Cztery marki technologiczne odnotowały też w tym roku największy wzrost wartości (Facebook, Google, Apple i Amazon). Pokazuje to, że sektor technologiczny obecnie dominuje i wyznacza kierunki rozwoju na przyszłość. Po czwarte, à propos przyszłości: specjaliści Microsoft Research, we współpracy z naukowcami z izraelskiej uczelni technicznej Technion, opracowali prototypowy program, który na podstawie analizy newsów z minionych dni, miesięcy i lat jest w stanie przewidywać przyszłe wydarzenia i zjawiska. Stworzony przez nich system jest w stanie na przykład prognozować wystąpienie epidemii różnych chorób. Analizuje dawne doniesienia prasowe pod kątem zjawisk poprzedzających wydarzenia. Doniesienia te czerpie głównie z archiwum „New York Times” z lat 1986-2007, ale też z 90 innych źródeł. Na podstawie analiz statystycznych ustala pewne sekwencje wydarzeń zakładając, że skoro w przeszłości pewne zjawiska prowadziły do innych, będzie tak w przyszłości. Eksperci chwalą się, że dokładność pierwszych testów wypadła na poziomie 70-90 proc. Po piąte, w sieci przyszłości najważniejszy będzie software i kompatybilność urządzenia z kontrolerem. Dlatego też tak duże nadzieje wiąże się z koncepcją SDN (Software Defined Networking). Zakłada ona, że oprogramowanie kontrolujące działanie urządzeń sieciowych zostanie przeniesione do centralnego kontrolera. Czy może więc dziwić fakt, że oprogramowanie w digital signage jest tematem głównym tego numeru?
|