Badanie przeprowadzone przez firmę Epson w 8 krajach Europy ujawniło, że do wyprodukowania ubrań znajdujących się w polskich szafach potrzeba ponad 22 mld litrów wody, co odpowiada osuszeniu Wisły aż 5,5 razy. Przeciętnie, jedna polska szafa kryje w sobie 715 266 litrów wody.
Według wyników największy ślad wodny na osobę (817 131 litrów) przypada na garderobę Portugalczyków, w dalszej kolejności są Włochy (723 744 litry) i Polska (715 266 litrów). Największymi „winowajcami” zużycia wody w garderobie okazują się dżinsy, do których produkcji potrzeba nawet 18 tys. litrów wody, oraz swetry, wymagające 14 tys. litrów. Sam proces farbowania jednej kurtki pochłania średnio 3 300 litrów wody, co stanowi prawie połowę całkowitego zużycia wody na jej produkcję. O skali problemu świadczy fakt, że tradycyjny przemysł tekstylny odpowiada za około 20 procent ścieków przemysłowych na świecie.
Wodne jedwabie Chcąc pokazać, jak innowacje mogą pomóc w rozwiązaniu problemu śladu wodnego w modzie, Epson nawiązał współpracę z firmą Patternity, która projektuje odzież. W wyniku ich wspołpracy powstała kolekcja jedwabnych szali EcoVero, inspirowanych rzekami i kanałami europejskich stolic mody. Wodne jedwabie (Water Silks) użyte do produkcji zostały zadrukowane przy użyciu cyfrowych drukarek oraz ekologicznych atramentów pigmentowych, takich jak maszyna drukująca Monna Lisa firmy Epson. Może ona zmniejszyć zużycie wody w etapie barwienia tkanin nawet o 97 procent. I choć to produkcja tkanin pochłania największe ilości wody, znaczne jej ilości są również wykorzystywane podczas procesu farbowania. Kolekcja Water Silks na nowo interpretuje Tamizę (Londyn), Sekwanę (Paryż), Navigli (Mediolan) i Sprewę (Berlin), przypominając o ścisłej relacji między naszym środowiskiem a odzieżą, którą noszą Europejczycy.
|