Czarny piątekData publikacji: Maj 2011
Tekst: Tomasz Rzeźnik
Czasy, w których niemal do każdej witryny sklepowej przymierzany był 42- calowy monitor LCD mamy już za nami. Po weryfikacji skuteczności Digital Signage z nowego medium korzystają przede wszystkim brokerzy reklamowi oferujący dotarcie do grup docelowych w miejscu sprzedaży. Choć producenci technologii Digital Signage produkują coraz bardziej zunifikowane rozwiązania to ich inżynierowie myślą już o dwóch krokach wprzód.
Według raportu Economist Inteligence Unit, Londyn został wybrany stolicą zakupoholików. Okolice SoHo czy bardziej turystyczne rejony Piccadilly Circus obfitujące w setki niewielkich butików zostały ocenione przez respondentów najwyżej również w kategorii scenerii robienia zakupów. Jedną z pobocznych hipotez, którą można wyczytać z badania jest to, że centra handlowe już dawno przestały się podobać grupie trendsetterów. Być może przykładem nowojorskich alei, handel wraca na ulice? Jeszcze nie w Polsce. Według badania przeprowadzonego przez Silesia City Center, większość Polaków wskazała centrum handlowe jako drugie miejsce, w którym spędzają czas, zaraz po domu.
Komunikacja masowa a indywidualna
W dniu przypadającym tuż po Święcie Dziękczynienia Amerykanie ruszają na zakupy... Tak, tak, już w poszukiwaniu prezentów na Boże Narodzenie. W dniu tzw. Czarnego Piątku centra handlowe prześcigają się w innowacyjnych formach marketingu w miejscu sprzedaży. W tym roku ciekawej obserwacji dostarczył przykład Mall of America, gdzie na wyświetlaczach umieszczonych wewnątrz centrum wyświetlane były co jakiś czas kody QR. Kody pokazywały się na losowych monitorach na terenie całego centrum, z różną częstotliwością i …różnym kodem. Zadaniem konsumentów było zeskanowanie kodu QR poprzez swoje urządzenie mobilne, zapoznanie się z przekazywanym komunikatem i odebranie nagrody we wskazanym na kodzie miejscu. „Celem kampanii było przemycenie bogatej treści kryjącej się za kodem QR. Takiej, którą użytkownicy muszą przeczytać, aby wygrać nagrodę, a o której przypomną sobie w przyszłości. W ten sposób przyzwyczajamy naszych klientów do korzystania z kodów QR, które często stosujemy jako formę komunikacji wewnątrz centrum” – tłumaczy Lisa Grimm, digital brand manager, Mall of America. Dotąd w przypadku marketingu w miejscu sprzedaży trudno mówić o komunikacji indywidualnej. Teraz, jest ono fundamentem technologii podobnych do tej zastosowanej w Mall of America. Dla konsumenta każdy kod QR wygląda tak samo – nasze oko nie jest w stanie go rozróżnić. Tymczasem zakodować można w ten sposób dowolną treść czy odnośnik do strony internetowej z aplikacją. Co czeka konsumenta po zeskanowaniu kodu? Niespodzianki od zawsze były nęcące.
Nie ma Świąt bez Coca-Coli
Jeden ze światowych liderów w sprzedaży FMCG – Coca Cola Company z okazji Świąt Bożego Narodzenia ruszy z kampanią reklamową również wykorzystującą kody QR. Znajdą się one na butelkach, posterach i billboardach. Po zeskanowaniu kodu użytkownik przejdzie na specjalnie przygotowaną stronę internetową pod hasłem „Ratujmy niedźwiedzie polarne”. Mike Wehrs, CEO w firmie ScanBuy, przygotowującej kampanie spodziewa się, że przez 3 tygodnie zeskanowanych zostanie 500 000 kodów. Jego zdaniem, akcja ma wywołać również efekt kuli śnieżnej, gdyż posiadacze smartfonów to głównie innowatorzy, przekazujący informacje pozostałym konsumentom. Na razie liczby takie nie imponują, ale trudno też mówić, że są mało znaczące. Kampanii towarzyszy przecież kampania public relations, stawiająca Coca Colę jako innowacyjną firmę, angażującą się w problemy społeczne.
Mały szpieg
Podczas tegorocznego szału zakupów z okazji Czarnego Piątku po raz pierwszy ujawniono, że dwa centra handlowe w U SA zamierzają tego dnia testować inną nowoczesną technologię. Za pomocą monitorowania sygnału i indywidualnego numeru karty do telefonu komórkowego, można śledzić drogę, jaką porusza się konsument na terenie centrum handlowego. W ten sposób marketerzy mogą prowadzić precyzyjne badania na temat zachowań konsumentów w obszarze danego centrum handlowego. Teraz badacz wie już precyzyjne jaki jest wzór wyboru drogi przez kupującego, przy których sklepach przystaje czy jak szybko porusza się na danych odcinkach. Choć, centra handlowe deklarują, że nie ma sposobu na odczytanie danych osobowych posiadacza telefonu to i tak – co zrozumiałe – system budzi wiele kontrowersji. Marketerzy tłumaczą jednak, że podobne badania prowadzone są od dawna a jedynie wykorzystują inne metody – jak obserwacja prowadzona bezpośrednio przez badacza lub za pomocą kamer monitoringu. Miejsce sprzedaży stało się bardzo chłonne na nowoczesne narzędzia wykorzystywane w celach marketingowych. Do tego, że przy alejkach, pod sufitem powierzchnia handlowej czy w strefach przykasowych są umieszczane ekrany już się przyzwyczailiśmy. Do tego, że produkty stają się interaktywne i możemy z nimi „porozmawiać” poprzez kody QR przyzwyczaimy się niedługo. Kolejnym krokiem może stać się integracja wielu technologii, której zasady działania ograniczy jedynie kreatywność marketerów.
|