Kalendarium

27-29.01.2026 · RemaDays, Nadarzyn

03-06.02.2026 · ISE, Barcelona

19-25.05.2026 · Fespa, Fira de Barcelona

Ewolucja możliwości. Rozmowa z Dobromirem Maconko.

Data publikacji: marzec 2014
© Samsung Electronics

 

Dobromir Maconko sprawuje funkcję LFD Business Development Managera w firmie Samsung Electronics.

Rozmawiał Łukasz Mikołajczak

 

Tegoroczna oferta Samsung w sektorze Digital Signage zaskakuje. Jeszcze niedawno filozofia działania koreańskiego giganta polegała na udostępnianiu kolejnych serii produktów. Obecnie kładzie on nacisk na zupełnie inne aspekty. O tym, co to oznacza w praktyce, opowiedział nam Dobromir Maconko.

 

VISUAL COMMUNICATION: Na co dziś stawia Samsung w kontekście Digital Signage w przestrzeni publicznej?

 

Dobromir Maconko: Na proste rozwiązania, które dają wiele możliwości. Na narzędzia, które nie tylko pozwalają na zarządzanie contentem, ale też umożliwiają jego tworzenie. Doskonałym przykładem mogą być produkty oparte o koncepcję System On Chip, w której monitor wyposażony jest już w player i licencję.

 

VC: Gdzie dziś tkwi największy potencjał dla Digital Signage?

 

DB: Moim zdaniem są to małe i średnie przedsiębiorstwa usługowe – puby, restauracje i sklepy. To właśnie tam rozwiązania Digital Signage stwarzają obecnie największe możliwości. Ich nieskomplikowana architektura sprawia, że praktycznie każdy może samodzielne kreować dowolne komunikaty. Przykładem może być platforma Samsung Smart Signage Platform. Dzięki niej w jeden dzień można stać się specjalistą od przekazu cyfrowego. Staramy się ułatwiać zrozumienie systemów Digital Signage i czynimy je przyjaznymi dla użytkownika, który ich potrzebuje do prowadzenia swojego własnego biznesu. Oczywiście nie zapominamy też o sektorze B2B. 21-proc. wzrost sprzedaży jest tego najlepszym przykładem. Na koniec warto wspomnieć o cross-sellingu, gdzie również tkwi duża szansa dla systemów DS. Sprzedaż drukarki, monitora czy komputera jest potencjalną okazją do zaoferowania innych rozwiązań,

 

VC: Czy to oznacza, że w przenośni sprowadzacie Digital Signage pod strzechy?

 

DB: Raczej udostępniamy je dla każdego. Odnosimy wrażenie, że branża kilka lat temu sama się ograniczyła, budując swoisty mur na drodze do użytkownika. Tym murem były zaawansowane systemy, skomplikowane urządzenia czy zdezintegrowane funkcjonalności. Staramy się ten mur burzyć. Jeszcze parę lat temu sprzedawaliśmy dla grupy 40 integratorów. Obecnie jest ich 400. Przy tak prostej architekturze systemów, które oferujemy, nie trzeba w te rozwiązania inwestować dużych pieniędzy.

 

VC: Jakie kierunki w Digital Signage w przestrzeni publicznej są obecnie dominujące?

 

DB: Interakcja, inspiracja i innowacja. Dodatkowo sprzęt staje się coraz tańszy, co stwarza zupełnie nowe możliwości konfiguracyjne. Cały zestaw – monitor, nakładkę dotykową i oprogramowanie – można dziś mieć za stosunkowo niewielkie pieniądze. Widać również duży nacisk na tworzenie całych ekosystemów dla sektora B2B, które są zintegrowane z różnymi kanałami dotarcia, takimi jak Internet, mobile czy media społecznościowe.

 

VC: Kto w chwili obecnej jest największym odbiorcą rozwiązań DS?

 

DB: Retail. Decyduje o tym redukcja kosztów dystrybucji i druku, elastyczna możliwość reagowania w zależności od pory dnia i godziny, a także efektywna komunikacja w miejscu sprzedaży, targetowana do określonej grupy klientów. Ciekawostką jest, że marketerzy coraz częściej są zainteresowani budowaniem własnych sieci sprzedaży. Sami chcą zarządzać contentem i na nim zarabiać bez pośrednictwa firm obsługujących. Ponadto w dużych sieciach spożywczych oraz RTV/AGD widać coraz większą liczbę ścian wideo, które nie tylko zwiększają traffic, ale też sprzedaż produktów.

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama