Kalendarium

27-29.01.2026 · RemaDays, Nadarzyn

03-06.02.2026 · ISE, Barcelona

19-25.05.2026 · Fespa, Fira de Barcelona

Od Koloseum do Ligi Mistrzów

Data publikacji: Łukasz Mikołajczak

Kiedy latem w piękne, słoneczne popołudnie 80 roku n.e. dwaj wielcy gladiatorzy Priscus i Verus wychodzili na środek Amfiteatru Flawiuszów inaugurując pierwszy dzień igrzysk zorganizowanych przez cesarza Tytusa z okazji otwarcia Koloseum nie przypuszczali, że ich walka przejdzie do historii. Wspaniały pojedynek został opisany przez Marcjalisa, w poemacie „Liber de Spectaculis, XXIX”, a ich męstwo, odwaga i determinacja została nagrodzona w sposób dotąd niespotykany. Cesarz po kilkugodzinnym boju do obu wysłał palmę zwycięstwa uznając, że zarówno Priscus jak i Verus zasłużyli na najwyższe honory. Wszyscy byli zadowoleni – lud zobaczył porywający pojedynek; gladiatorzy ocaleli, a cesarz Tytus w myśl postulatu „chleba i igrzysk” lepszego rozpoczęcia wymarzyć sobie nie mógł.

 

Turnieje w średniowieczu były odpowiednikiem antycznych zmagań. W 1364 r. z okazji Wielkiego Zjazdu Monarchów w Krakowie, zorganizowano Wielki Turniej Rycerski. Cesarz Karol, władcy Polski, Danii, Cypru, Węgier, a ponadto dziewięciu książąt, elita panów świeckich i duchownych, obserwowało zmagania drużyn liczących prawie 200 rycerzy i 1200 pieszych. Gigantyczne widowisko z trybunami dla królów i książąt, szlachty i ludu było opiewane w pieśniach przez trubadurów oraz zostało zapisane w annałach księgi turniejowej. Zwycięzcy zyski sławę i popularność porównywalną do tych, jaka cieszą się dzisiejsze gwiazdy filmowe. Turnieje zresztą odbywały się w ówczesnym czasie w całej Europie, a najdzielniejsi rycerze tj.:  William Marshal, Jan Luksemburski czy Urlich von Lichtenstein przeszli do legendy. Ale i my nie mamy się czego wstydzić. Otóż najsłynniejszy pojedynek  znakomitych rycerzy odbył sie w hiszpańskim mięście Perpignan w 1415 między Zawiszą Czarnym, a ówczesnym nieoficjalnym mistrzem świata turniejów – Janem Aragońskim. Wygrał Zawisza zdobywając nieśmiertelna sławę. 17 sierpnia 1661 r. w Zamku Vaux Le Vicomte rozpoczął się jedyny w swoim rodzaju bal wydany przez  Nicolasa Fouqueta, ówczesnego intendenta finansowego na dworze Ludwika XIV. Fouquet zorganizował to niezwykłe wydarzenie ponieważ liczył na nominację szefa rządu. Na króla  Ludwika XIV czekało przedstawienie jednej ze sztuk Molièra, pokaz sztucznych ogni, zastawa przygotowana na 1000 osób, 2000 zapalonych kandelabrów, muzyka i taniec, przepych i duma, w najpiękniejszym zamku w królestwie... O szóstej po południu to Fouquet był królem, jak napisze później Voltaire. To Vaux-le-Vicomte przyćmiewało puste pokoje i skromne ogrody Luwru. Bal cieszył się tak ogromnym powodzeniem i był tak wystawny, że kosztował życie jego organizatora... Ludwik XIV z zazdrości i z obawy o domniemaną kradzież jego dóbr wtrącił Fouqueta do lochu. Niedługo po tym więzień zmarł...

W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku pochód szkół samby zdominował lokalny karnawał w centrum Rio. Dziś karnawał w Rio uważany jest za największy festyn świata. Pochód szkół, zwany desfile z setkami muzyków i tancerzy tańczących samba enredo transmituje telewizja. Punktem kulminacyjnym imprezy jest wejście korowodu na mieszczący 60 tysięcy widzów sambodrom, zbudowany w 1984 przez Oscara Niemeyera. Tam oceniane są poszczególne grupy i szkoły, których w Rio jest czterdzieści cztery, według ściśle wcześniej ustalonych kryteriów.

 

Cztery spektakularne wydarzenia, cztery różne epoki jeden wspólny mianownik. Każde z nich było inne; każde z nich było ściśle dopasowane do oczekiwań odbiorcy, czyli współczesnej grupy docelowej oraz każde z nich było precyzyjnie zaplanowane pod kątem postawionego celu i kontekstu. Ich nazwy się zmieniały, a charakter ewoluował. Kiedyś walki gladiatorów, potem turnieje rycerskie, bale i przedstawienia czy karnawały. Dziś po prostu eventy. Jak zwał tak zwał, są z nami od zarania współczesnej cywilizacji i towarzyszą nam do dziś. Branża eventowa anno domini 2009 została poddana w tym wydaniu dokładnej analizie, a jej wynikiem jest Ranking prezentujący tegoroczną eventową Ligę Mistrzów. Kto zdobył laur, a może palma zwycięzcy trafiła do dwóch pretendentów, podobnie, jak to było w przypadku Priscusa i Verusa ? Odpowiedź na to i wiele innych pytań znajdziecie na kolejnych stronach wrześniowego magazynu w barwach złotej polskiej jesieni.

 

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama