Kalendarium

27-29.01.2026 · RemaDays, Nadarzyn

03-06.02.2026 · ISE, Barcelona

19-25.05.2026 · Fespa, Fira de Barcelona

Chic geek

Data publikacji: wrzesień 2014

 W skrócie to trend, który w otaczającym nas zdigitalizowanym świecie rozwija się w tempie pędzącej kuli śnieżnej. Pojęcie znalazło się w słowniku oksfordzkim dopiero w zeszłym roku i jest tłumaczone jako „sposób ubierania się, zachowania, ale też kierunek w kulturze kojarzony z komputerami i miłośnikami technologii uznawany za stylowy, modny”. Z kolei według „Forbsa” to popularyzacja wszystkiego, co leży na styku technologii i wzornictwa, czyli wykorzystanie innowacji z zakresu mediów, e-commerce, Kinect, Leap Motion, rzeczywistości rozszerzonej, robotyki, druku 3D oraz wearable technologies w celu zrewolucjonizowania świata mody i tekstyliów. Za protoplastów nurtu uważa się Steve’a Jobsa, Billa Gatesa czy Spike’a Jonze. Marc Jacobs geekową kolekcję stworzył już w 2012 roku. Modę, matematykę i nauki ścisłe łączy i pokazuje Diana Eng. Jej ubrania świecą, mówią oraz zmieniają kształty, na przykład pompując się. Do tworzenia wzorów na bluzkach projektantka używa nie igieł, nici czy nożyczek, lecz laserów. Projektuje też modne gadżety, takie jak szalik Jack Frost, na którym pojawiają się nadruki płatków śniegu, kiedy temperatura spada poniżej 18 stopni.

Wszystko, co jest trendy, szybko się rozprzestrzenia, stąd też nie dziwi fakt, że technologiczne kreacje nosi Kate Perry czy Rihanna. Ważnym elementem stylu geek są nadruki. Na ubraniach pojawiają się więc nie tylko motywy z mediów społecznościowych (projekty sukien w stylu Facebooka, YouTube’a, Google i Wikipedii autorstwa Victorii Farentino) czy gier komputerowych, ale też emotikony (Jeremy Scott) i kody QR (projekt sukienki Thorunn Arnadotti z wykorzystaniem kryształków Swarovskiego). Ba! Powstaje nawet biżuteria twitterowa, którą każdy może sam zaprojektować, wybierając dowolny tweet. Tworzenie własnych, spersonalizowanych ubrań na drukarkach 3D też przestanie wkrótce dziwić. Udowodnił to architekt Francis Bitonti i projektant Michael Schmidt, którzy w zeszłym roku zaprezentowali pierwszą suknię „uszytą” w całości w technologii druku trójwymiarowego. Natomiast prawdziwym przebojem tegorocznej edycji Fashion Week w Nowym Jorku był pokaz rosyjskiej projektantki Katyi Leonovich, na którym modelki nosiły wyłącznie ubrania „uszyte”, alias wydrukowane, na drukarkach 3D.

Za tym wszystkim muszą nadążać producenci urządzeń, a nawet być krok z przodu, wyprzedzając potencjalne zapotrzebowanie odbiorców. Jak sobie z tym radzą? Odpowiedzi szukamy w tym wydaniu VC, wnikliwie przypatrując się drukowi cyfrowemu na tekstyliach.

 

dr Łukasz Mikołajczak

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama