Marketing funeralny w wersji digital

Data publikacji: maj 2013

„Kod QR na grobie? Zeskanuj, a prawdę o zmarłym Ci powie”. Dla postępującej digitalizacji nie ma tematów tabu. Wszak grób to tylko nośnik komunikacji marketingowej. Co będzie dalej? Interaktywne wspomnienie, a może… hologram zmarłego nad grobem?

 

Autor: Tomasz Rzeźnik

 

Opis osoby

Rozwój mediów społecznościowych, powszechny dostęp do Internetu i łatwość komunikacji sprawiły, że dotychczasowe metody przekazywania informacji i promowania usług zrobiły przełomowy krok na płaszczyźnie docierania do odbiorców. Kojarzona dotychczas ze stagnacją, niedostosowaniem do przemian kulturowych i technologicznych branża funeralna obrała zupełnie nowy, zaskakujący dla wielu odbiorców kierunek. Stawianie na innowacyjne podejście do tematu, oferowanie usług dla najbardziej wymagających i zapracowanych to tylko kilka z cech najnowszej odsłony usług pogrzebowych i ujęcia tematyki funeralnej, które wkraczają na rynek, ciesząc się coraz większym zainteresowaniem.

 

Pierwszy krok w kierunku modernizacji dotychczasowego ujęcia tematu funeralnego wykonali Amerykanie. W katalogu oferowanych przez nich usług można znaleźć m.in. umieszczanie na nagrobkach kodów QR, po zeskanowaniu których odwiedzający grób mogą dowiedzieć się więcej o zmarłym i obejrzeć jego zdjęcia na swoim smartphonie. Cieszącą się coraz większym zainteresowaniem formą pochówku na Starym Kontynencie jest pogrzeb zwany „drive-through”. Trumna z ciałem zmarłego zostaje umieszczona przy szybie „szklanego korytarza”, przez który samochodami przejeżdżają pogrążeni w żałobie bliscy. Po potwierdzeniu swojej obecności w księdze kondolencyjnej „ceremonia” dobiega końca. Ta kontrowersyjna i budząca wiele etycznych wątpliwości metoda znajduje coraz większe grono zwolenników. Według pomysłodawców jest idealnym rozwiązaniem dla zapracowanych i trudno znoszących pogrzebową atmosferę ludzi.

 

Kolejną z usług, choć bardziej kosztowną, jest umieszczanie zasilanych promieniami słonecznymi ekranów LCD na płytach nagrobnych. Rodzina zmarłego może wyświetlać na nich „wideoklipy” z życia zmarłego lub multimedialne wspomnienia, składające się z fotografii z jego życia.

 

Zachodnia moda na unowocześnienie tematyki funeralnej dotarła również do Polski, gdzie nietypowe przedstawienie zagadnień związanych ze śmiercią zaczyna cieszyć się dużą popularnością. Póki co pogrzeby „driver-through”, czy ekrany LCD na nagrobkach nie zagościły w rodzimej kulturze, ale innowacyjność w ujęciu tematu zrzesza coraz większe grono fanów. Rodzime podwórko pozwala sobie póki co na śmielsze wkraczanie branży funeralnej do social mediów, czy tworzenie wirtualnych memów, zawierających zdjęcie oraz życiowe motto zmarłego.

 

Zdarzają się już przypadki, że podczas tzw. „stypy” odtwarzane jest multimedialne wspomnienie, czyli przygotowany w formie prezentacji film o zmarłym, która stanowić może wirtualny obraz zmarłego podczas stypy, czy być po prostu przekazywana bliskim na pamiątkę. - „Na co dzień obserwujemy jak silna w społeczeństwie jest potrzeba dialogu dotykającego spraw związanych ze śmiercią. Nasi odbiorcy często na Facebooku wspominają z nami zmarłe osoby, które wpisały się w kulturę, ale także nawiązują do swoich prywatnych odczuć i wspomnień, są otwarci na dialog - mówi Agnieszka Sobczyk, założycielka jednego z portali funeralnych AriaMemoria.com. Oczywiście tak innowacyjny projekt współfinansowany jest ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka „Dotacje na innowacje”.

 

Podejmowanie tematyki funeralnej od zawsze przysparzało wielu trudności zarówno specjalistom jak i amatorom w tej dziedzinie. Użycie zbyt dużej liczby słów lub nieodpowiedniej formy może urazić pogrążonych w żałobie lub silnie przeżywających utratę kogoś bliskiego. Polski przemysł funeralny, portale doradcze i usługi przez nie świadczone sięgają coraz dalej i coraz wyżej, aby wszystkie potrzeby użytkowników spełnione były w sposób profesjonalny i satysfakcjonujący. Marketing na rynku funeralnym kierowany do ‘konsumenta’ rządzi się tutaj specyficznymi prawami. Póki co dominuje umiar i rozsądek w „unowocześnianiu” polskiej kultury pogrzebowej. Widać już jednak symptomy, że innowacje dosięgają tego ostatniego, nietkniętego dotychczas bastionu wolnego od reklamy.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama