Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Szyldy mają znaczenie

Szyldy w polskich miastach nie zawsze wyglądają imponująco i często potrzebują odmiany. Inicjatywa Dobry Znak i Stowarzyszenie Traffic Design dbają o piękny wygląd polskich miast. Dzięki nim kolejne lokalne biznesy zyskały nową zewnętrzną identyfikację wizualną. Tym razem o udział w akcji rywalizowały miasta, takie jak m.in. Sosnowiec, Inowrocław czy Zakopane, ale to właśnie Elbląg zdobył najwięcej głosów internautów. Jednym z celów akcji była poprawa jakości przestrzeni publicznej i wymiana krzykliwych, niezaprojektowanych szyldów na takie, które współgrają z architekturą i działają na korzyść nie tylko przedsiębiorców, ale wszystkich użytkowników miasta. W Elblągu zaprezentowano sześć projektów. Do re:designu zakwalifikowały się między innymi zakład czyszczenia pierza, sklep wędkarski, sklep spożywczy, oraz serwis urządzeń gazowych. Wśród projektantów znaleźli się Eugenia Tynna, Paweł Ryżko, Grupa Projektor. Warto dodać, że choć tegoroczne glosowanie mamy już za sobą, akcja Dobry Znak trwa nadal. Mali przedsiębiorcy z całej Polski mogą korzystać z platformy dobryznak.org, na której znajdą między innymi bazę profesjonalnych projektantów oraz wytwórców szyldów, wraz z bezpośrednim kontaktem do nich. Może to ułatwić właścicielom przeprowadzenie metamorfozy w swoim sklepie lub lokalu usługowym. Na stronie można także znaleźć dział z poradami ogólnymi, dotyczącymi marketingowego wsparcia biznesu. Nad zawartością merytoryczną projektu czuwa stowarzyszenie Traffic Design, które na swoim koncie ma kompleksowe realizacje estetyzacyjne w Trójmieście, Warszawie oraz w mniejszych miastach. Od strony kreatywnej za kampanię odpowiada McCann Worldgroup w Polsce.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama