Kalendarium

8-11.01.2019 · Heimtextil, Frankfurt nad Menem

8-10.01.2019 · Viscom, Dusseldorf

22-24.11.2018 · Fast Textile, Warszawa

14-15.11.2018 · Retail Show, Warszawa

1-4.10.2018 · 4PrintWeek, Poznań

Visual Forrest, czyli lekcja z błędów

Data publikacji: Styczeń 2013

Visual Forrest, czyli lekcja z błędów

W jednym z największych amerykańskich centrów handlowych zainstalowano próbnie 100 wyświetlaczy wykorzystujących technologię Digital Signage. Plan zakładał wdrożenie technologii w 300 sklepach. Dziś wyświetlaczy nie ma w żadnym z nich. Czy oznacza to, że cyfrowa reklama w miejscu sprzedaży nie spełnia pokładanych w niej nadziei?

Autor: Tomasz Rzeźnik 

 

Każdy klient, chcący wdrożyć technologię Digital Signage poszukuje odpowiedzi na pytanie „ile na tym zarobię?” lub – co częściej rzeczywiście przychodzi do głowy przed taką decyzję – „ile mogę na tym stracić?”. Naturalnym kompromisem ze strony integratora i marketerów zachwalających wdrożenie DS jest tutaj propozycja rozwiewająca wszelkie wątpliwości – pilotaż. Testowa instalacja najczęściej przeprowadzana jest w jednym lub w przypadku naprawdę dużych projektów – w kilku lokalizacjach, a jej cel jest prosty – weryfikacja skuteczności i efektywności dokładnie w tych warunkach, w jakich działa klient.

 

Flagowe instalacje

 

Idea pilotażowych instalacji spotyka się jednak z coraz większą krytyką. Pierwszym mankamentem tej idei jest trudność w dopasowaniu się do struktury demograficznej klientów odwiedzających sklep. Pilotaż przeprowadzany jest najczęściej we flagowym punkcie – czyli często miejscu znajdującym się w dużej aglomeracji, posiadającym najlepiej wykwalifikowaną obsługę i posiadającym najlepsze produkty. Trudno jednak wnioskować na podstawie efektywności sieci wyświetlaczy w Warszawie, jak przyjmą je mieszkańcy w innej, mniejszej miejscowości. Drugim ważnym problemem jest zaangażowanie – zarówno ze strony integratora sieci, jak i jej nowego właściciela. W pilotażowym projekcie nikt nie pozwoli sobie na brak aktualizacji, wyświetlanie nieaktualnych informacji czy… czarny ekran. Najważniejsze z punktu widzenia efektywności jest jednak mała reprezentatywność badania prowadzonego na jednostce i niemożliwość uogólniania jego wyników. To, że stwierdzimy ile razy klient znalazł się w polu widzenia ekranu nie jest równoznaczne z tym ile razy na niego spojrzał, zrozumiał komunikat i wreszcie zakupił promowany produkt.

 

Statyczne > Dynamiczne

 

Przed kilkoma laty jedna z największych amerykańskich sieci supermarketów zarzuciła projekt instalacji monitorów w sklepach, choć wyniki pilotażu były szumnie ogłaszane jako sukces. W dalszych etapach stwierdzono jednak, że klienci zaczęli odczuwać dyskomfort spowodowany zbyt dużym natłokiem informacji. Winę przypisano błędami na etapie planowania. Uznano, że 40 monitorów w jednym supermarkecie tworzy obraz wizualnej katastrofy, a nie komunikacji, a dynamiczne filmy i animacje flash wyskakujące na siebie nawzajem zdecydowanie bardziej odstraszają od prostego obrazka. Skoro w supermarkecie konsumenci są w ruchu, to obraz powinien pozostać statyczny? Z pewnością jest w tym wiele racji. Wraz z rozwojem komunikacji wizualnej i wkraczaniem w erę niezliczonej ilości formatów i możliwości konsumenci są narażani na coraz większy wizualny hałas. Dotyka to zarówno klientów odczuwających dyskomfort, jak i właścicieli poszukujących powodów niskiej efektywności. Twórcy komunikatu muszą dziś potrafić znaleźć balans pomiędzy tym, co jest technologicznie możliwe, a tym co pozostaje w granicach dobrego smaku. Wszak każdy z nas powinien pamiętać, że klient nie przychodzi do supermarketu pooglądać telewizję.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Postęp i nieustanne przyspieszenie technologiczne

Czy jeszcze nadążamy za technologicznymi nowościami, chociażby z dziedziny druku wielkoformatowego czy digital signage? Prawie w każdym numerze VISUAL COMMUNICATION relacjonujemy dla Was, Drodzy Czytelnicy,  kolejną rewolucję w tych sferach. Inaczej nie będzie i tym razem. Mam nadzieję, że nadążacie za postępem i za naszymi relacjami, nie dostając przy tym zadyszki!

Reklama