Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

„Bez LGBT+ nie ma PoLski”

© Agora SA

Wraz z rozpoczęciem działań związanych z warszawską Paradą Równości, ruszyła kampania społeczna realizowana wspólnie przez Gazeta.pl, Wyborcza.pl, Gazetę Wyborczą, TOK FM i tokfm.pl, stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza oraz agencję MullenLowe Warsaw. Główny przekaz akcji opierał się na „wykluczeniu” liter L, G, B i T z tekstów na portalach i w serwisach internetowych, na pierwszych stronach gazet oraz w mediach społecznościowych, chcąc w ten sposób pokazać, że „Bez LGBT+ nie ma Polski”.

„W kampanii chcieliśmy podkreślić, że osoby nieheteronormatywne są nieodłączną częścią Polski i społeczeństwa, dlatego prowokacyjnie usunęliśmy z polskiego języka litery L, G, B i T. W ten sposób udowodniliśmy, że bez nich Polska nie jest kompletna. Jest uboga i ułomna. Jest >>Poską<<. To kampania patriotyczna, bo nasze dziedzictwo narodowe, z którego jesteśmy tak dumni, jest efektem różnorodności polskiego społeczeństwa. Nie zgadzamy się na zawłaszczenie Polski przez jedną grupę społeczną. Polska jest Polską tyko wtedy, kiedy jest w niej miejsce dla wszystkich Polaków” - podsumowuje Marcin Nowak, dyrektor kreatywny w agencji MullenLowe Warsaw.

Z okazji Parady Równości z logotypów i stron organizatorów akcji zniknęły litery L, G, B i T, symbolizując wykluczenie tych osób ze społeczeństwa. Z kolei „Gazeta Wyborcza” została wydrukowana bez liter G, B i T w logo. Dodatkowo w wymienionych mediach opublikowano materiały dotyczące sytuacji osób nieheteronormatywnych w Polsce.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama