Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Rowerem po billboardach

Kiedyś Tour de Pologne było niewątpliwym wydarzeniem na skalę ogólnopolską i zmagania biorących w nim udział zawodników oglądali wszyscy, nie tylko miłośnicy kolarstwa. Dziś, zawody te muszą konkurować z innymi, często popularniejszymi imprezami sportowymi, które nie posiadają jednak aż tak bogatej historii. Aby zachęcić rzesze kibiców do bliższego przyjrzenia się tym zawodom ruszyła kampania outdoorowa promująca siedemdziesiątą szóstą edycję Tour de Pologne. Początek tej największej imprezy kolarskiej w Polsce już 3 sierpnia 2019. Jedynym dostawcą reklamy zewnętrznej i patronem medialnym wydarzenia jest Cityboard Media. Plakaty i billboardy pojawiły się na nośnikach 1 lipca tego roku, czyli na miesiąc przed zawodami. Kampania jest realizowana we wszystkich największych miastach w Polsce. Do promocji wykorzystano dwieście dwadzieścia pięć nośników cityboard o wielkość sześć na trzy metry i pięćdziesiąt siedem supercityboard o wymiarach wynoszących dwanaście na cztery metry. Warto zaznaczyć, że  Cityboard Media od kilkunastu lat jest partnerem medialnym wyścigu i wspiera promocję wydarzenia. Co ciekawe, po raz drugi w Tour de Pologne Amatorów (impreza towarzysząca) wystartuje Drużyna Kolarska Cityboard Media. Tegoroczny wyścig rozpocznie się 3 sierpnia w Krakowie. Na starcie pojawi się osiemnaście grup zawodowych UCI World Tour oraz cztery drużyny z dzikimi kartami – Reprezentacja Polski, Cofidis, Team Novo Nordisk i Gazprom-RusVelo. Tegoroczny wyścigu rozgrywany jest w stulecie polskiego olimpizmu pod hasłem „Wyścig Pokoleń”. Impreza zakończy się 10 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. Miejmy nadzieję, że kampania outdoorowa sprawi, że wyścig zyska na popularności.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama