Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Spektakl czarnej pantery

© Carolina Panthers

Podczas National Futboll League, największej zawodowej ligi futbolu amerykańskiego, oglądający mogli być świadkami nie tylko niezwykłego spektaklu sportowego, ale też technologicznego. Wraz z rozpoczęciem rozgrywki pomiędzy drużyną Carolina Panthers a New York Jets, na boisku pojawiła się ogromna, czarna pantera, maskotka jednej z drużyn - była ona na szczęcie jedynie efektem animacji i mieszanej rzeczywistości (łączącej elementy świata rzeczywistego i wirtualnego), widocznej jedynie na telebimach. Podczas spektaklu pantera rozerwała flagę drużyny przeciwnej, co dało pokaz gotowości do walki o zwycięstwo. Następnie pantera w czasie rzeczywistym przemieszczała się po stadionie i na trybunach pełnych kibiców. Fragment tego niezwykłego pokazu można obejrzeć tutaj. Według The Famous Group, firmy stojącej za wirtualną panterą, wydaje się ona bliższa rzeczywistości rozszerzonej zastosowanej na dużą skalę. Wizualizacje zostały wyrenderowane na silniku Unreal Engine 4. Aby zapewnić odpowiedni efekt, operatorzy kamer musieli śledzić i podążać za animacjami pantery w czasie rzeczywistym, gdy zmieniała ona swoje położenie na stadionie. Z kolei by zapewnić panterze wirtualne obiekty, na które może się wspinać i z którymi może wchodzić w interakcje, elementy stadionu zostały również wirtualnie wymodelowane, choć na wizualizacji jest to nie widoczne. Podczas wydarzenia wizualizacja była transmitowana na żywo na dużych ekranach na stadionie, a wkrótce potem została umieszczona w mediach społecznościowych.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama