Kalendarium

10-12.01.2023 · Viscom, Düsseldorf

31.01-03.02.2023 · ISE, Barcelona

01-03.02.2023 · RemaDays, Nadarzyn

23-26.05.2023 · FESPA, Monachium

Zadruk różnorodnych podłoży

Park maszynowy gliwickiej firmy BMT, specjalizującej się w rozwiązaniach i usługach w zakresie identyfikacji wizualnej, rozszerzył się o dwa plotery drukujące Agfa. Pod koniec 2018 roku pracę rozpoczęła tam pierwsza w Polsce maszyna Jeti Mira LED MG2732 przeznaczona do podłoży sztywnych oraz jedno z pierwszych w naszym kraju urządzeń Avinci DX3200 do druku na tekstyliach. Obie maszyny stanowiły odświeżenie parku maszynowego firmy – zastąpiły inne, zainstalowane kilka lat wcześniej urządzenia Agfa. Ploter Jeti Mira LED pozwoli firmie na realizację projektów z użyciem niestandardowych podłoży oraz ich dalsza obróbkę – zadruk, odpowiednie uformowanie i wykończenie, wreszcie – właściwe ulokowanie na przykład w punkcie sprzedaży detalicznej. Płaski ploter Jeti Mira LED MG2732 umożliwia zadrukowywanie różnorodnych materiałów, takich jak pleksi, PCV, drewno, szkło czy metal o maksymalnym formacie 2,69 x 3,2 metra z prędkością do dwustu trzydziestu jeden metrów kwadratowych na godzinę w trybie ekspresowym. Z kolei rolowa maszyna Avinci DX3200, dedykowana jest zadrukowywaniu podłoży tekstylnych typu soft signage o szerokości do 3,2 metra. Bazuje ona na technice sublimacyjnej, drukuje z prędkością do stu siedemdziesięciu trzech metrów kwadratowych na godzinę, a jej maksymalna rozdzielczość wynosi 1440 x 540 dpi. Urządzenie to jest przeznaczone do produkcji wielkoformatowych wydruków, znajdujących zastosowanie w różnorodnych aplikacjach zewnętrznych i wewnętrznych. Obsługuje szeroką gamę mediów poliestrowych, wykorzystywanych przy takich aplikacjach jak: banery, displeje typu POS, grafika ścienna, reklama zewnętrzna, materiały wystawiennicze czy flagi.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama