Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Realistyczna reprodukcja skóry

 

© Mimaki

Firma Mimaki Europe, producent drukarek atramentowych i systemów tnących, wprowadziła na rynek nowy model atramentowej maszyny drukującej Mimaki SUJV-160, która umożliwia realistyczne odwzorowanie tekstury naturalnej i sztucznej skóry. Mająca trafić do sprzedaży w czerwcu, nowa, szerokoformatowa, solwentowa drukarka atramentowa UV oferuje szerokość drukowania do 1610 mm, dzięki czemu idealnie nadaje się do zdobienia skórzanych akcesoriów odzieżowych, mebli, a nawet tapicerki samochodowej.

Nowe rozwiązanie jest wynikiem połączenia technologii dwóch liderów rynku - firmy Mimaki w dziedzinie druku oraz technologii atramentów UVIQUE firmy Fujifilm. Cienkowarstwowy atrament solwentowy UV SU200, opracowany przez Fujifilm i sprzedawany wyłącznie przez Mimaki, zapewnia naturalnej i sztucznej skórze wyjątkową elastyczność, rozciągliwość i znakomitą odporność na zarysowania. Pozwala to zachować teksturę i uczucie w dotyku materiału po zadrukowaniu, a także zwiększa wydajność, umożliwiając natychmiastowe przejście do etapu przetwarzania końcowego z pominięciem czasu schnięcia. Jak podkreśla producent, połączenie innowacyjnych technologii druku i atramentu sprawia, że system przeznaczony jest do szeregu ekskluzywnych zastosowań. Urządzenie może dostarczyć materiał do produkcji torebek, butów czy spersonalizowanego wyposażenia drużyn sportowych w branży modowej, dywaników i sof w branży wystroju wnętrz, foteli samochodowych i siodełek motocyklowych, umożliwiając również zdobienie wyrobów z formowanej żywicy.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama