Białe szaleństwo

Data publikacji: Luty 2011

Wyposażenie plotera atramentowego w funkcję druku kolorem białym jest trudne, ale implementacja tej technologii w sposób opłacalny i zapewniający wysoką jakość aplikacji jest jeszcze trudniejsze. Pojawia się tu wiele technologicznych wyzwań. Pierwszym z nich jest sam atrament. Jego najważniejszym składnikiem jest dobrze kryjący pigment zwany bielą tytanową otrzymywany z tlenku tytanu. Biel tytanowa ma jednak swoje wady. Jest zdecydowanie cięższa w porównaniu z pigmentami stosowanymi w kolorowych atramentach i dlatego nie pozostaje długo w postaci płynnej, skutkiem czego problemem staje się odpowiednie przechowywanie atramentu w okresie bezczynności maszyny.

Tlenek tytanu oznacza również inne wyzwania. W porównaniu z pigmentami stosowanymi w kolorowych atramentach, trzeba mieszać go w co najmniej czterokrotnie większych proporcjach, aby uzyskać odpowiednią gęstość optyczną. Wpływa to częściowo także na znaczne zwiększenie gęstości fizycznej atramentu. Oba te aspekty sprawiają, że biały atrament z trudem przechodzi przez wąskie dysze głowic piezoelektrycznych, zwłaszcza jeśli nie jest odpowiednio przechowywany. Co za tym idzie, biały atrament zwykle ma krótszy okres przydatności do użycia niż kolorowe atramenty. Nawet zakładając, że producenci ploterów poradzili sobie w jakiś sposób z tym problemem, trzeba rozważyć również inne kwestie.

 

Pytania i odpowiedzi

Biały atrament musi zapewniać całkowite krycie podłoża, gdy drukuje się na kolorowych (zwłaszcza czarnych) nośnikach. Musi także cechować się wystarczającym stopniem przezroczystości i gładkości, jeśli drukujemy na backlitach czy podłożach transparentnych. Niektóre plotery posiadają opcję druku białym atramentem, która daje w rzeczywistości dosyć mierne efekty. Uzyskana biel nie jest w rezultacie wystarczająco jasna i nie zapewnia dobrego krycia. Zrozumienie ograniczeń, jakie niesie ze sobą stosowanie białego atramentu jest kluczowe, ale nadal pozostaje wiele pytań, na które trzeba sobie odpowiedzieć:

-        Czy biel można drukować jako warstwę pod lub na kolorowym zadruku?

-        Czy biel można drukować jako warstwę pomiędzy dwiema kolorowymi warstwami w dziennych/nocnych aplikacjach backlitowych?

-        Czy druk warstwami biały-kolorowy można wykonywać zarówno na nośnikach sztywnych, jak i elastycznych?

-        Czy bielą da się drukować w takiej samej rozdzielczości i taką samą wielkością kropli jak kolorem, uzyskując identyczne efekty?

-        Czy bielą można drukować przy maksymalnej prędkości, jeśli zadrukowuje się obszar nienachodzący na kolorowy poddruk, czy też metoda druku warstwami jest jedyną możliwością?

Funkcja druku białym atramentem bez wątpienia zwiększa możliwości plotera, zwłaszcza maszyny z płaskim łożem. Jeśli chodzi o aplikacje na przezroczystych nośnikach, opcje są dwie. Media sztywne, jak polikarbonat, akryl lub PET-G, można stosować w aplikacjach backlitowych, w których obraz jest oglądany z niezadrukowanej strony nośnika. Najczęstszym zastosowaniem są w tym wypadku POP-y. Pod względem jakości, plotery atramentowe drukujące bielą mogą w tym segmencie rynku rywalizować z maszynami solwentowymi. Ciekawe efekty dają także plotery, które pozwalają na druk białej warstwy pomiędzy dwiema kolorowymi na backlicie. Dzięki temu aplikacja – podświetlana tylko w nocy – jest świetnie widoczna przez całą dobę. Korzyścią jest w tym wypadku spora oszczędność energii. Rzecz jasna, ważna jest także możliwość druku dwóch lub trzech oddzielnych warstw na elastycznych mediach z roli. Transparentne i półprzezroczyste media z roli również dają podobne możliwości zastosowania, jak podłoża sztywne, ale nadają się raczej do tańszych, krótkoterminowych kampanii. Nośniki elastyczne są często używane w aplikacjach do dekoracji witryn sklepowych, gdzie zadruk bielą pomiędzy warstwami koloru pozwala na wykonanie aplikacji widocznej z obu stron przeszklenia, co zwiększa potencjalny efekt marketingowy w punkcie sprzedaży. Jeśli przyjrzeć się kolorowym podłożom, możliwości zastosowania są jeszcze ciekawsze. Wyobraźmy sobie druk na jakimkolwiek płaskim nośniku, bez względu na jego kolor. Drzwi, drewno, szkło, kafelki, dywany, kamień, tektura, metal, folia, tekstylia – lista nie ma końca. Jeśli w dodatku korzystamy z plotera z łożem stacjonarnym, w którym podłoże pozostaje nieruchome, możliwości znacznie wykraczają poza tradycyjne media.

 

A więc...

Funkcja druku białym atramentem daje dostawcom druku możliwość zaoferowania klientom produktów o wysokiej jakości i interesującym wyglądzie, zwłaszcza jeśli chodzi o aplikacje backlitowe – zarówno na sztywnych, jak i na elastycznych podłożach. Także ci drukarze, którzy pracują na ploterach z płaskim łożem, mogą dzięki drukowi bielą poszerzyć zakres wykonywanych aplikacji, dopisując do listy stosowanych nośników także nietypowe materiały. Jednym słowem, druk bielą to nie wymysł marketingowców, ale naprawdę opłacalna technika, w którą warto zainwestować.

 

Jeff Edwards pełni funkcję International Product Marketing Managera w firmie Océ Display Graphics Systems.

 

Foto źródło: www.johnmariani.com

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Małe kroczki dla wspólnego dobra

Obecne czasy stają się coraz bardziej burzliwe i niespokojne. W takiej epoce także komunikacja wizualna staje w obliczu sytuacji, w której powinna za każdym razem od nowa przemyśliwać swoją rolę, by dążyć do ulepszenia świata. Zdaję sobie w pełni sprawę z naiwności tego postulatu, lecz mimo wszystko sądzę, że pozostaje on ważny, a może wręcz kluczowy. Z najnowszego numeru VISUAL COMMUNICATION, dowiecie się zatem między innymi....

Reklama