Kalendarium

10-12.01.2023 · Viscom, Düsseldorf

31.01-03.02.2023 · ISE, Barcelona

01-03.02.2023 · RemaDays, Nadarzyn

23-26.05.2023 · FESPA, Monachium

Oświecenie 10000 nitów

© Absen

Firma Absen, będąca producentem diod LED, wprowadziła na rynek nową serię wyświetlaczy LED o nazwie Aurora, zaprojektowane do użytku w średnich i dużych instalacjach DOOH.

 

Sześć nowych modeli z serii Aurora oferuje jasność 1000 nitów przy standardowym rozmiarze panelu 1280 mm x 960 mm. Rozwiązanie jest o 50 procent cieńsze i lżejsze od swoich poprzedników, dzięki 25-procentowej redukcji wszystkich materiałów stalowych, co pozwala jednocześnie zmniejszyć koszty transportu oraz upraszcza instalacje paneli. Oprócz tego, bezwentylatorowy wyświetlacz LED zapewnia redukcję zużycia energii o 40 procent w porównaniu z poprzednimi modelami, co czyni go jednym z najbardziej energooszczędnych modeli proponowanych przez firmę.

 

Słońce nie straszne

Żywe obrazy o jasności 10 000 nitów to główna cecha charakterystyczna wyświetlaczy Aurora. Dzięki wysokiemu współczynnikowi kontrastu, który oferuje zróżnicowane i nasycone kolory z płynnymi przejściami, seria ta została zaprojektowana tak, aby wyświetlać obraz wysokiej jakości nawet w bezpośrednim świetle słonecznym. Wyświetlacze przeznaczone są do instalacji w dowolnej przestrzeni DOOH: na stadionie, billboardach lub na budynkach. Jak podkreśla producent, przy częstotliwości odświeżania 3840 Hz i 16-bitowej skali szarości reklamodawcy mogą być pewni, że wyświetlacze zapewnią przyciągające wzrok obrazy, bez względu na to, gdzie zostały umieszczone.

Seria składa się z sześciu modeli, z których wszystkie różnią się rozstawem pikseli. A0421, A0621 i A0821 to mniejsze rozstawy pikseli - od 4,44 mm do 16 mm, podczas gdy większe rozstawy, A1021, A1021D i A1621D, są przeznaczone do oglądania z większej odległości.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama