Kalendarium

31-05.-03.06.2022 · FESPA, Berlin

Do gadżetów i nie tylko

 

Producent japońskich ploterów Mutoh zaprezentował dwa modele drukarek do zadruku bezpośredniego na przedmiotach (ang. DTO – Direct-To-Object), które w Polsce często określane są mianem drukarek UV do gadżetów i obejmują wydruki artykułów promocyjnych, fotograficznych, dekoracji, nagród czy oznakowania informacyjnego. Są to drukarki 6-kolorowe, które oprócz standardowych kolorów CMYK dają także możliwość druku kolorem białym i lakierem. Obsługują one atramenty Mutoh US-11 dla przedmiotów twardych i elastycznych, które posiadają certyfikat GreenGuard Gold i spełniają normę EN 71-3 do zadruku zabawek. Model XpertJet 461 UF charakteryzuje się obszarem zadruku 483 X 329mm (format A3+) w obiektach o grubości od 7 do 15cm. Drugi model Xpert Jet 461 umożliwia zadruk powierzchni wielkości 483 x 594mm, przy maksymalnej grubości 15cm. Dodatkowo można go też wyposażyć w moduł obrotowy, który umożliwia nadruk na obiektach o kształcie cylindrycznym o długości do 36cm i średnicy 3-12cm. Nowością w przedstawionych modelach jest technologia Local Dimming Control. Plotery zostały wposażone w segmentową lampę Led-UV o szerokości 2 cali, posiadającą 6 sekcji z których każdą można indywidualnie sterować. Pozwala to na wytwarzanie wielu efektów lakierniczych, takich jak połysk, półmat czy mat wybiórczy w czasie jednego przelotu. Umożliwia także zastosowanie efektu warstwy 3D, która może imitować różne struktury podłoża, np. drewno.W zakresie ekologicznym i ekonomicznym, energooszczędne lampy LED-UV pozwalają na druk bez emitowania lotnych związków organicznych, ozonu i zanieczyszeń powietrza. Atrament nie wydziela szkodliwych oparów, a jego skład nie zawiera rtęci i ołowiu, dzięki czemu urządzenie nie wymaga filtra powietrza.

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Komunikacja wizualna na wojnie i obok wojny

Wojna – niespodziewana i szokująca agresja Rosji na Ukrainę. Gdy próbuję nieco uspokoić głowę, staram się także stawiać pytania o rolę komunikacji wizualnej w tym trudnym czasie bombardowań i ostrzeliwań ukraińskich miast. Każda wojna wynajduje wszak własną komunikację, osobny wizualny język, znamienny tylko dla danego konfliktu. W tym wypadku to przede wszystkim owo tajemnicze i wieloznaczne „Z” na rosyjskich pojazdach bojowych, nazywane już dziś...

Reklama